Nowa miotła na skoczni. Kto zastąpi Łukasza Kruczka?

Łukasz Kruczek ogłosił, że po sezonie kończy pracę z reprezentacją. Przed wybitnie utytułowanym trenerem jeszcze 50 dni na stanowisku. Następcą będzie prawdopodobnie obcokrajowiec.
Wystarczy spojrzeć na skład Polaków na sobotnie zawody Pucharu Świata w Oslo, by zdać sobie sprawę, w jak trudnej sytuacji znalazł się ich trener. Z kadry A, która przygotowuje się do sezonu i trenuje z Kruczkiem, na Holmenkollen wystartuje tylko Kamil Stoch. Reszta: Maciej Kot, Stefan Hula, Dawid Kubacki, Andrzej Stękała i Bartłomiej Kłusek, to zawodnicy kadry B prowadzeni przez trenera Macieja Maciusiaka. A przecież Stoch przeżywa kryzys formy, jest 20. w klasyfikacji generalnej PŚ, w ostatnich zawodach w Sapporo nie awansował nawet do finałowej trzydziestki. Kruczek ma dość powodów, by myśleć o dymisji.

W czwartek napisał oświadczenie wyjaśniające, że odejdzie po zakończeniu sezonu. "Nie jest to decyzja zarządu Polskiego Związku Narciarskiego, tylko moja. I nie podjąłem jej wczoraj, ale przedstawiłem ją prezesowi PZN Apoloniuszowi Tajnerowi podczas Turnieju Czterech Skoczni". Przez ostatnie 50 dni, czyli do końca sezonu, Kruczek nie zamierza "ani o pół procent zmniejszyć natężenia pracy". "Jest połowa sezonu, dopiero po jego zakończeniu przekonamy się, czy rzeczywiście był najsłabszy. Wyniki reprezentacji pozostają priorytetem dla mnie" - dodał.

- Rzeczywiście podczas ostatniego Turnieju Czterech Skoczni Łukasz wspominał mi, że kiełkuje w nim myśl o rezygnacji, a na mistrzostwach świata w lotach na Kulm powtórzył to kategorycznie. Ale pierwszy raz mówił mi o tym jeszcze przed sezonem - opowiada "Wyborczej" Tajner. Dodaje jednak, że gdyby zła karta się odwróciła, gdyby polscy skoczkowie zaczęli skakać dobrze, odnosić sukcesy, po zakończeniu sezonu namawiałby Kruczka do pozostania.

A jeśli zła karta się nie odwróci? Prezes jest zwolennikiem opcji zatrudnienia trenera z zagranicy. - Żeby nie był uwikłany w żadne polskie układy, ale obiektywnie, bezstronnie spojrzał na zawodników i wybrał do kadry najlepszych, bez uprzedzeń - przekonuje. Ale nie wyklucza, że Kruczka może zastąpić Polak, na przykład Maciusiak, którego zawodnicy ratują dziś honor kadry. Adam Małysz? Szefowie PZN widzą go raczej w roli dyrektora. Mówił o tym wiceprezes Andrzej Wąsowicz.

Po sezonie związek zorganizuje okrągły stół, na którym będą prezesi, Małysz, Kruczek i wszyscy trenerzy różnych drużyn. Z debaty o stanie polskich skoków ma się urodzić kandydat na nowego szkoleniowca kadry. - Wierzę, że pomóc mógłby Łukasz - mówi Tajner. - Jeśli postanowi odejść, to wskaże najlepszego kandydata na swojego następcę. Przecież on najlepiej zna innych trenerów, jeździ na zawody, spotyka się z nimi, widzi, jak pracują, i wie, który z nich byłby najlepszy dla naszych skoczków - tłumaczy prezes.

- A na razie działamy spokojnie - dodaje Tajner. Przyznaje, że niedawno Słoweniec Vasja Bajc napisał do niego maila, informując, że skończył pracę z kadrą kobiecą USA i chętnie zacząłby współpracę z PZN. Na koniec napisał zdanie, które prezesa ujęło: "Skoki to dziwaczna dyscyplina, gdzie można wszystko robić dobrze i nie mieć wyników". Ale PZN wyniki jednak w skokach chce mieć.

- W mediach już padają nazwiska Austriaków Horngachera i Pointnera czy Fina Kojonkoskiego. Ja czytam i się tylko uśmiecham - mówi prezes. - Oczywiście, robimy rozeznanie. Nie chcemy, żeby najlepsi trenerzy znaleźli zatrudnienie gdzie indziej, a nam pozostali słabsi. Ale jeszcze rozmów z następcami Kruczka nie podjęliśmy - przekonuje.

Tajner opowiada, że po publikacjach o dymisji Kruczka atmosfera wokół kadry zrobiła się jak wrzód. Dlatego trener zdecydował się napisać oświadczenie, wyjaśnić sytuację. Wrzód pękł i atmosfera się ponoć oczyściła. Zwłaszcza dotyczy to współpracy Kruczka z Maciusiakiem, która według prezesa nie była dobra.

- Jesteśmy kadrą A i kadrą B, ale jedziemy na jednym wózku. Bywa, że mamy różne zdania, że się pokłócimy, ale dla dobra zawodników musimy dbać o atmosferę. W skokach ona często robi więcej niż treningi. Przecież przebywamy ze sobą więcej niż z rodzinami. Ten sezon jest słaby, ale oceniając, trzeba patrzeć na całość. Łukasz przez osiem lat pracy z kadrą zrobił wiele, a ja tak jak inni trenerzy dużo się od niego nauczyłem. W środę szczerze pogadaliśmy, ustaliliśmy zasady współpracy do końca sezonu, atmosfera się oczyściła - opowiada Maciusiak.

Do Oslo z Kruczkiem poleciał Wojciech Topór, asystent Maciusiaka, za to Maciusiak wyjechał z inną grupą skoczków (m.in. Żyła, Ziobro, Murańka) na Puchar Kontynentalny do Planicy. Gdyby się okazało, że ktoś w PŚ w Oslo zawiedzie (dziś kwalifikacje), a kto inny błyśnie w zawodach niższej rangi w Planicy, do zmian w kadrze dojdzie już na kolejne zawody PŚ w Trondheim.

Tak naprawdę jednak kłopot z polskimi skokami związany jest przede wszystkim z formą Stocha. Gdyby dwukrotny mistrz igrzysk skakał dobrze, był w czołówce, kibice by nie narzekali. Z pewnością więc nowy trener kadry będzie musiał przede wszystkim znaleźć sposób na przywrócenie do formy lidera drużyny.

Kruczek pracuje z kadrą od 2008 roku, wcześniej był asystentem Heinza Kuttina i Hannu Lepistö. Odniósł wielkie sukcesy: dwa złote medale Stocha na igrzyskach w Soczi, jego Kryształowa Kula w 2014 roku i złoto mistrzostw świata w Val di Fiemme oraz dwa brązowe medale drużyny w mistrzostwach świata (2013 i 2015).

Wąsowicz mówi "Wyborczej", że Kruczek sobie poradzi i że w razie czego na pewno znajdzie zatrudnienie, i to na lepszych warunkach niż w PZN. Źle się dzieje wśród fińskich skoczków i może ich Kruczek będzie ratował? - Czytałam artykuły na ten temat w naszej prasie, ale nie będę ich komentować - powiedziała szefowa biura prasowego fińskiego związku narciarskiego Solili Hirvonen. - Nasi trenerzy mają kontrakt do maja z możliwością przedłużenia na kolejne dwa lata, więc teraz w związku nie ma nawet dyskusji na temat ich pracy.

Trenerzy polskich skoczków w XXI wieku

Nazwisko Lata Medale MŚ Medale IO Podia PŚ*
Apoloniusz Tajner 1999-2004 4 2 3
Heinz Kuttin 2004-2006 0 0 0
Hannu Lepistö** 2006-2008 2 2 2
Łukasz Kruczek 2008-2016 3 2 2
* Klasyfikacja generalna

** W latach 2009-2011 Lepistö był trenerem Adama Małysza. Finowi zapisujemy jego medale z tego okresu

Pamiętasz te legendarne (i głupie) nagłówki?


  • Skoki - Puchar Świata

    lp. zawodnik punkty
    1 Stefan Kraft 1613
    2 Karl Geiger 1495
    3 Dawid Kubacki 1131
    4 Ryoyu Kobayashi 1099
    5 Kamil Stoch 895
    6 Marius Lindvik 834
    7 Stephan Leyhe 828
    8 Daniel Andre Tande 695
    9 Peter Prevc 644
    10 Piotr Żyła 604
    37 Jakub Wolny 58
    43 Maciej Kot 37
    46 Stefan Hula 31
    51 Aleksander Zniszczoł 18
    61 Klemens Murańka 8

    • Lider PŚ
  • Skoki - Puchar Narodów

    lp. kraj punkty
    1 Austria 4720
    2 Niemcy 4578
    3 Norwegia 3975
    4 Polska 3832
    5 Słowenia 3437
    6 Japonia 3123
    7 Szwajcaria 698
    8 Czechy 335
    9 Finlandia 229
    10 Rosja 155
    11 Bułgaria 48
    12 Kanada 20
    13 USA 14
    14 Estonia 11
    15 Kazachstan 9
    16 Włochy 0
    16 Korea 0
    16 Ukraina 0

    • Lider PŚ
  • Skoki - TCS

    lp. zawodnik punkty
    1 Dawid Kubacki 1131.6
    2 Marius Lindvik 1111
    3 Karl Geiger 1108.4
    4 Ryoyu Kobayashi 1096
    5 Stefan Kraft 1086
    6 Johann Andre Forfang 1051
    7 Domen Prevc 1050.9
    8 Peter Prevc 1048.8
    9 Daiki Ito 1039
    10 Stephan Leyhe 1037.5
    13 Kamil Stoch 1023.6
    14 Piotr Żyła 1016.7
    31 Maciej Kot 571.9
    35 Stefan Hula 506

    • Lider turnieju