Sport.pl

PŚ w skokach. Walter Hofer chce rekordu świata

11 listopada, na 11 dni przed startem nowego sezonu Pucharu Świata w skokach narciarskich, dyrektor cyklu Walter Hofer wizytował Letalnicę. Austriak chce, by w marcu w Planicy padł rekord świata w długości lotu. Słoweńcy są przekonani, że mimo trudności, jakie mieli z rozbudową obiektu, zorganizują na nim ostatnie zawody sezonu, w których skoczkowie będą w stanie lądować w okolicach 260. metra.
Od 21 do 23 marca 2015 roku na Letalnicy nawet średniacy mają latać poza 200. metr. Na tej odległości będzie usytuowany punkt konstrukcyjny skoczni, a ten pokonuje większość zawodników.

200 metrów? Granica przyzwoitości

Najlepsi mają w Planicy latać jak w Vikersund, gdzie osiągnięto najlepszy wynik w historii. Johan Remen Evensen w lutym 2011 roku poszybował na Vikersundbakken na odległość 246,5 m. W styczniu 2013 roku, gdy rywalizowano tam po raz ostatni, do rezultatu Norwega nikt się nie zbliżył, bo nie pozwoliły na to warunki, a dodatkowo sędziowie puszczali zawodników z niskich belek startowych. Ale kibice i tak mieli czym się emocjonować. Ze 140 skoków, jakie oddano przez dwa konkursowe dni, aż 80 było na odległość co najmniej równą punktowi konstrukcyjnemu. Norweski mamut jest przebudowany tak, by nosić lotników jak najdalej. A słoweński został poprawiony na jego wzór - projekt i dla Norwegów, i dla Słoweńców stworzył ojcowsko-synowski duet Janez (ma już 81 lat) i Sebastian Gorisek. U siebie architekci poszli jeszcze o krok dalej, bo punkt K Vikersundbakken zlokalizowali przecież o pięć metrów bliżej - na 195. metrze.

Gospodarze Letalnicy wierzą, że 45 mln euro wydane na jej powiększenie da loty nawet w okolice 260. metra. Na to liczą szefowie Pucharu Świata. 11 listopada na miejscu ostatecznie miał przekonać się o gotowości obiektu ma Walter Hofer. Austriak od lat zarządzający światowymi skokami zapewne przymknie oko na niedociągnięcia.

Problemy przeskoczone

W tym momencie mamut w Planicy powinien być już gotowy, by nie było ryzyka, że na tęgim mrozie nie będzie można dokończyć prac. Ale gotowy jeszcze nie jest. Gospodarze przyznają, że finiszować mogą dopiero w lutym. To jednak i tak dobre informacje. Latem okazało się, że budżet przewidziany na renowację jest za mały i długo szukano dodatkowych 3,5 mln euro. Kiedy już kwotę znaleziono, bankructwo ogłosiła firma prowadząca prace w dolinie, wobec czego maszyny z niej zniknęły i minęło kilka tygodni, zanim pojawiły się nowe. Przejść trzeba było również proces wywłaszczenia gruntów potrzebnych do powiększenia obiektu. Udało się. Dlatego na piątkowym spotkaniu z mediami Jelko Gros, dyrektor Instytutu Sportu w Planicy, ogłosił: - Na 95 procent znów zobaczymy u nas loty na zakończenie sezonu.

Trudno nie podzielać jego optymizmu, skoro Hofer zobaczy, że w ostatnich, mocnych tygodniach ukończono prace naziemne, wykonano betonowanie i zakończono prace związane z kanalizacją oraz instalacją elektryczną. A przecież Austriak już przed wykonaniem na Letalnicy najważniejszych prac tłumaczył, że skoki bardzo potrzebują lotów w Planicy ("Dla mnie to coś więcej niż sport, to kultura").

Mamuty znów się ścigają

Powrót do kalendarza zawodów na Letalnicy oznacza kolejny rozdział w wyścigu mamutów. - Konkurencja polepsza produkt, dlatego cieszymy się z rozbudowy słoweńskiej skoczni - mówi dyrektor PŚ w Vikersund Havard Orsteen.- Oczywiście rekord będziemy chcieli utrzymać, bo on daje markę - dodaje.

U niego "lotnicy" spotkają się w lutym. A w styczniu, zaraz po Turnieju Czterech Skoczni, przetestują również rozbudowanego mamuta Kulm. Za projektem, który pozwolił przesunąć punkt K skoczni ze 185. na 200. metr i odległość sędziowską z 200. na 225. metr (identyczny HS mają Vikersund i Planica), również stoją Goriskowie.

W austriackich Alpach rekordów ponoć bić się nie da, ale loty powyżej 230. metra mają być codziennością. A wobec tego przyjemnie zapowiadają się mistrzostwa świata w lotach, które rozegraną tam zostaną w 2016 roku. A jeszcze przyjemniej najbliższa zima z lotami w aż trzech ośrodkach, a nie jednym (Kulm), jak ostatnio.

Dramat mistrza olimpijskiego. Zalał się krwią, ale nie zrezygnował [ZDJĘCIA]


Czy chciałbyś, żeby skoczkowie latali dalej?
Więcej o:
  • Skoki - Puchar Świata

    lp. zawodnik punkty
    1 Stefan Kraft 1613
    2 Karl Geiger 1495
    3 Dawid Kubacki 1131
    4 Ryoyu Kobayashi 1099
    5 Kamil Stoch 895
    6 Marius Lindvik 834
    7 Stephan Leyhe 828
    8 Daniel Andre Tande 695
    9 Peter Prevc 644
    10 Piotr Żyła 604
    37 Jakub Wolny 58
    43 Maciej Kot 37
    46 Stefan Hula 31
    51 Aleksander Zniszczoł 18
    61 Klemens Murańka 8

    • Lider PŚ
  • Skoki - Puchar Narodów

    lp. kraj punkty
    1 Austria 4720
    2 Niemcy 4578
    3 Norwegia 3975
    4 Polska 3832
    5 Słowenia 3437
    6 Japonia 3123
    7 Szwajcaria 698
    8 Czechy 335
    9 Finlandia 229
    10 Rosja 155
    11 Bułgaria 48
    12 Kanada 20
    13 USA 14
    14 Estonia 11
    15 Kazachstan 9
    16 Włochy 0
    16 Korea 0
    16 Ukraina 0

    • Lider PŚ
  • Skoki - TCS

    lp. zawodnik punkty
    1 Dawid Kubacki 1131.6
    2 Marius Lindvik 1111
    3 Karl Geiger 1108.4
    4 Ryoyu Kobayashi 1096
    5 Stefan Kraft 1086
    6 Johann Andre Forfang 1051
    7 Domen Prevc 1050.9
    8 Peter Prevc 1048.8
    9 Daiki Ito 1039
    10 Stephan Leyhe 1037.5
    13 Kamil Stoch 1023.6
    14 Piotr Żyła 1016.7
    31 Maciej Kot 571.9
    35 Stefan Hula 506

    • Lider turnieju
Komentarze (4)
PŚ w skokach. Walter Hofer chce rekordu świata
Zaloguj się
  • japiota

    Oceniono 25 razy -7

    Mam wrażenie że ten facet rozwalił tę dyscyplinę - zawsze była popularna w Polsce a w czasie sukcesów naszych zawodników osiągnęła szczyt popularności ale wydaje mi się że nowy system punktacji zawalił to co było kiedyś - prostotę i obiektywizm czyli zdrowy kompromis pomiędzy odległością i stylem- nie przypominam sobie z lat wcześniejszych żeby ważne zawody wygrywał ktoś rzeczywiście inny niż najlepszy w tym momencie pomimo że warunki były chyba równie zmienne jak dzisiaj - teraz niestety zawody może wygrać manipulant chociaż wyniki naszych zawodników pokazuje że systemu mogą nauczyć się także zawodnicy nie mieszkający nad modrym Dunajem.
    Przyznam że loty są nudne - długi lot - wąska czołówka zawodników - być może jest to ekscytujące dla kibiców oglądających zawody na miejscu.
    Rekord - niech skaczą z kilometrowej skały to będą rekordy ponad 1000 m - tylko że to już jest inna dyscyplina.

  • drvx

    Oceniono 53 razy -7

    A komu potrzebny jest rekord świata w długości lotu? Nie o to chodzi w tej dyscyplinie. Skoki (loty) narciarskie to dyscyplina sportowa a nie cyrk. To nie skok w dal gdzie liczy się wyłącznie odległość. Długość skoku to tylko jeden ze składników mających wpływ na wartość skoku. Równie ważny jest styl i warunki w jakich został oddany skok.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX