ME siatkarek. Wszystko na opak! ?To był nasz plan na zwycięstwo!"

Polki dobrą zagrywką miały odrzucić Serbki od siatki, potem już tylko blokując ich próby ataku. Nasz plan bajecznie zrealizowały rywalki, które w ćwierćfinale ME w Belgradzie rozwiały nasze nadzieje na medal. - Były lepsze we wszystkim - mówiła po porażce 0:3 Milena Radecka.

Twoi znajomi już nas lubią. Sprawdź którzy na Facebook.com/Sportpl ?

- Zdemolowały nas - podsumowała nasza rozgrywająca. - W pierwszych dwóch setach nic nie zagrałyśmy - dodała jej zmienniczka Joanna Wołosz.

Oba zespoły zamieniły się rolami. To Serbki miała sparaliżować presja i rola faworyta. My siatkarsko mieliśmy dobić ich zagrywką. Wszystko potoczyło się zupełnie na opak. - Tak naprawdę one zrobiły wszystko to, co my miałyśmy zrobić. Bardzo dobrze zagrywały i ustawiały blok. Tego nam zabrakło. Także konsekwencji na zagrywce, późnego tempa w bloku, więcej podbitych piłek w obronie. Gra się nie kleiła - wyliczała Katarzyna Skowrońska-Dolata. Jeśli zagrywką nie jesteśmy w stanie zagrozić rywalkom i skoncentrować się na bloku i obronie, to się ciężko gra z każdym. Dziś nie pokazałyśmy nawet tego, co na treningach. Jest mi przykro, ze nawet nie zrealizowałyśmy założeń taktycznych.

- Sukcesem miała być nasza zagrywka, która jest naszą mocną stroną. Nagle Serbki zaczęły przyjmować każdą piłkę, podczas gdy w meczu z Rumunią miały z tym ogromne problemy, nawet przy łatwym serwisie. Przeciwko nam przyjmowały bardzo dobrze i ich rozgrywająca miała cały wachlarz możliwości. Środkowe Serbki mają naprawdę dobre. Przy takiej szybkiej grze nie mogłyśmy za nimi nadarzyć - komentowała libero Paulina Maj. - Serbki były od nas lepsze w każdym elemencie - dodała nasza kapitan, Radecka.

- Zagrały bardzo dobrze serwisem, miały dwa razy więcej punktowych bloków niż my (15:7 - przyp. red.). W obronie i kontrataku tez były lepsze. Zagrały dziś najlepszy mecz w turnieju - oceniła nasza rozgrywająca. - My jeśli nie dysponujemy dobrym przyjęciem, gra nam się ciężej niż wysokim Serbkom - one mają znacznie lepsze warunki fizyczne. Pogoniły nas zagrywką, a z wysokich piłek naszym dziewczynom trudniej się kończy i na pewno z serbskim blokiem nie wygramy - mówiła Radecka, zmieniona w końcówce trzeciej, najbardziej zaciętej partii przez Wołosz.

- Do ostatniej piłki wierzyłyśmy. Mimo tych dwóch wysoko przegranych setów. Tam nie można było mówić o jakiejś walce. Nic nie zagrałyśmy. Nie umiałyśmy się im przeciwstawić. Gdybyśmy odpowiedziały własną grą, którą prezentowałyśmy wcześniej, to ten mecz mógłby jeszcze trwać i z wywiadem trzeba byłoby jeszcze poczekać - zakończyła młoda debiutantka.

Poza Serbią do półfinału turnieju awansowały Niemki, Turczynki i Włoszki. Do gry zespoły wrócą w sobotę.

Odmieniona kadra siatkarek. Poznaj nowe zawodniczki (ZDJĘCIA) ?

Więcej o: