ME Siatkarzy. Łukasz Żygadło: Bez rezerwowych byśmy nie zwyciężyli

W siatkówce są takie momenty, że jednej stronie wychodzi absolutnie wszystko, ale one z reguły nie trwają bez końca. W dodatku czasem za bardzo rozluźniają. Dlatego chcieliśmy spokojnie przetrwać najgorsze, poczekać, aż im przejdzie, a Stokr zacznie się mylić - powiedział po zwycięstwie z Czechami 3:1 Łukasz Żygadło.

Polska - Czezchy 3:1. fantastyczny, jest ćwierćfinał! ?

Łukasz Żygadło:

Nasza filozofia jest prosta - walczyć zawsze do końca. I tak dzisiaj zrobiliśmy, nie zdeprymowały nas ani ataki Stokra, ani wysokie prowadzenie Czechów. W siatkówce są takie momenty, że jednej stronie wychodzi absolutnie wszystko, ale one z reguły nie trwają bez końca. W dodatku czasem za bardzo rozluźniają. Dlatego chcieliśmy spokojnie przetrwać najgorsze, poczekać, aż im przejdzie, a Stokr zacznie się mylić.

Ja gratuluję dzisiaj przede wszystkim środkowym, którzy zbijali tak dobrze, że bardzo ułatwiali mi podejmowanie decyzji co do rodzaju rozegrania, oraz wszystkim rezerwowym. Wnieśli mnóstwo dynamiki na boisko, napędzili całą drużynę. Bez nich byśmy nie zwyciężyli, odwalili kawał świetnej roboty.

Mecz ze Słowacją ma być łatwiejszy? Nie sądzę. Oni osiągnęli już bardzo wiele, grają na pozytywnej energii, która może być niebezpieczna. Dla nas niebezpieczna.

Mazur o fazie grupowej ME siatkarzy: Polacy grają w kratkę, ale będą się liczyć w walce o medale