ME Siatkarzy. Celowo przegramy ze Słowacją? Anastasi unika odpowiedzi

Polska przegrała w drugim meczu podczas ME z Bułgarią 3:1. W poniedziałek drużynę trenera Andrei Anastasiego czeka spotkanie ze Słowacją, decydujące o awansie do kolejnej fazy turnieju. Może się zdarzyć tak, że Polakom będzie opłacało się przegrać, aby uniknąć gry z Rosją w ewentualnym ćwierćfinale.

Dlaczego przegraliśmy?

Andrea Anastasi: Bo Bułgarzy byli lepsi. Minimalnie, w tej walce liczyły się detale, muśnięcia o opuszki palców. Z porażki zadowolony nie jestem, z reszty tak. Mecz był piękny. Zacięty, z emocjami, z sytuacjami, które nie pozostawiały wątpliwości, że moi siatkarze nigdy się nie poddają. Podobało mi się, że zagrali z takim sercem. I nie mam prawa mieć do nich pretensji.

Jest bardzo prawdopodobne, że jutro, jeśli Słowacja urwie wam dwa sety albo dojdzie do tie-breaka, staniecie przed dylematem: grać o zwycięstwo czy z premedytacją przegrać, żeby...

- ... nie grać z Rosją? Jesteś pewien, że tak będzie?

Tak. Na mundialu Polacy słono zapłacili ze grę fair - szybko wpadli na Bułgarię i być może dlatego ponieśli klęskę. Powie pan jutro siatkarzom: przegrajcie?

- Nie chcę odpowiadać, nie mam pojęcia, co będzie jutro... Nawet nie mam pewności co do sytuacji w grupie...

Ale potrafi pan sobie wyobrazić, że mówi drużynie, by przegrała?

- Nie odpowiem na to pytanie. Proszę o inne.

Siatkarze przed Euro: Zaniechania trenera, błędy w selekcji, tak źle jeszcze nie było

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.