Siatkówka. Juniorki po meczu z Węgierkami: To nie był łatwy mecz, ale z Włoszkami też damy radę

Po nieudanym spotkaniu ze Słowacją polskie juniorki poprawiły sobie nastroje wygraną 3:0 nad reprezentacją Węgier. Wynik może być jednak nieco mylący. - To było ciężkie spotkanie - przyznaje kapitan polskiej kadry Ewelina Polak.

Spotkanie z Węgierkami dostarczyło wszystkim zebranym w hali w Zrenjaninie sporych emocji. Polki prowadziły już w całym meczu 2:0, kiedy w trzeciej partii przyszło załamanie dobrej dyspozycji biało-czerwonych. Polki nie radziły sobie w przyjęciu, nie nadrabiały tego również w ataku czy w bloku i po chwili rywalki prowadziły 6:16. Wydawało się, że losy seta są już przesądzone... Jednak młode polskie siatkarki raz jeszcze przypomniały, jak nieprzewidywalnym sportem jest siatkówka. Wyrównały stan seta, by później w końcówce seta przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

- Mecz był trudny - przyznała po spotkaniu kapitan reprezentacji Polski, Ewelina Polak. - Dobrze, że udało się wygrać 3:0 i to cieszy najbardziej. Dziewczyny z Węgier stawiają się od początku, one nie odpuszczają. Wiadomo, że to jest dla nich jakaś szansa i próbują walczyć o każdą piłkę. My zagrałyśmy wczoraj bardzo dobrze i bardzo konsekwentnie w zagrywce. Myślę, że głównie dzięki temu ten wynik jest taki, a nie inny - dodaje młoda zawodniczka.

W pamięci zarówno kibiców, jak i samych siatkarek, zostanie zapewnie na długo trzeci set tego pojedynku, w którym rywalki miały już 10 punktów więcej niż Polki, a mi mo to przegrały tą partię. Skąd taki zły początek tego seta? - Może pojawiło się lekkie rozprężenie i kilka niepotrzebnych błędów. One uwierzyły w siebie i postanowiły dalej ciągnąć to, co potrafią. My im na to pozwalałyśmy, ale w końcówce wróciłyśmy do swojej gry. Zagrałyśmy bardzo zespołowo, pojawiła się bardzo dobra zagrywka Kolety, Łyszkiewicz, Zuzi Czyżnielewskiej, Ani Grejman. Dziewczyny rewelacyjnie spisały się w polu zagrywki i to był klucz do sukcesu - wyjaśnia Polak.

Dziś przed Polkami trudne zadanie - zmierzą się z Włoszkami, które jak dotąd nie straciły jeszcze seta na tym turnieju. - Są to dziewczyny o bardzo dobrych warunkach fizycznych i bardzo dobrej technice. Ciężko będzie im się przeciwstawić, bo to jest bardzo równo grający zespół. Myślę, że przede wszystkim trzeba wyjść z wiarą, nadzieją, otwartą głową i wielkimi chęciami, a na pewno będzie dobrze - kończy kapitan "biało-czerwonych"

Zobacz zapis wideo z rozmowy z Eweliną Pokak na www.reprezentacja.net >

Więcej o: