Siatkówka. Nad czym głowi się Castellani?

- Największy ból głowy będę miał na ataku i w przyjęciu - przyznaje Daniel Castellani, pytany o czternastkę na mistrzostwa świata. O zgrupowaniu w Spale i celach na nadchodzące mecze towarzyskie reprezentacji opowiada szkoleniowiec "biało-czerwonych".

Czy Świderski pojedzie na MŚ? - iwanczyk.blox.pl

W ostatnich dniach wiele mówi się o siatkówce żeńskiej. Polki jak dotąd całkiem nieźle radzą sobie w turnieju World Grand Prix, dając kibicom wiele powodów do radości. A co z siatkarzami? Podczas gdy Panie dzielnie walczą o awans do finałów WGP, męska kadra zaszyła się w Spale, aby spokojnie przygotowywać się do najważniejszej imprezy sezonu, jaką są mistrzostwa świata we Włoszech. W tym tygodniu jednak siatkarze wreszcie wyjdą z cienia. Już dziś towarzyski mecz "biało-czerwonych" z Canarinhos, a od piątku Memoriał Huberta Wagnera w bardzo mocnej obsadzie. Czego więc możemy spodziewać się po Polakach?

Daniel Castellani , pytany o przebieg zgrupowania w Spale, nie ukrywa swojego zadowolenia. - Jestem pełen podziwu dla zaangażowania chłopaków w treningi. Pracują naprawdę ciężko. W ostatnim okresie dostali dużą dawkę siłowni, ale żaden z nich nie skarży się na obciążenia. Każdy zdaje sobie sprawę z tego, że to jest praca, którą należy wykonać, aby jak najlepiej zaprezentować się w późniejszym okresie. Oprócz elementów siłowych skupiamy się również na technice. Wszystko idzie w dobrym kierunku - mówi szkoleniowiec Polaków. A jak ze zdrowiem siatkarzy? - Na szczęście nie ma żadnych większych problemów ze zdrowiem zawodników. Oczywiście występują małe dolegliwości związane z intensywnością treningów, ale nie jest to nic poważnego. Ci, którzy wcześniej borykali się z kontuzjami, teraz są już w pełni sił - wyjaśnia Argentyńczyk.

W miniony czwartek Castellani podał listę zawodników, którzy będą kontynuowali przygotowania do mundialu. - Nie było problemów ze skompletowaniem tej listy - szczerze przyznaje. - Skład w zasadzie nie uległ zmianie w stosunku do tego, który oglądaliśmy w Lidze Światowej. Dołączyli tylko Świder i Igła, którzy nie brali udziału w tych rozgrywkach. Dużo trudniejszym zadaniem będzie wybór czternastki, która pojedzie do Italii. - Myślę, że najmocniej będę musiał zastanawiać się nad wyborem atakujących i przyjmujących. Na pozostałych pozycjach sytuacja jest w miarę klarowna - co do rozgrywających nie mam wątpliwości, podobnie z pozycją libero. W przypadku środkowych pozostało jedno miejsce, nad którym jeszcze się zastanawiam. Największy ból głowy będę więc miał na ataku i w przyjęciu - wyznaje szkoleniowiec "biało-czerwonych".

W tym trudnym wyborze mają pomóc najbliższe mecze reprezentacji. Jakie cele stawia Argentyńczyk przed swoimi podopiecznymi i czego od nich oczekuje w tych spotkaniach? - Najważniejsze jest to, że wreszcie zaczynamy grać i będziemy mogli sprawdzić, w jakiej dyspozycji jesteśmy obecnie - co już funkcjonuje dobrze, co należy poprawić, jakie błędy wyeliminować. W tym momencie nie jest najważniejsze wygrywanie, ale przetestowanie tego, nad czym pracowaliśmy w Spale. Będę mógł zobaczyć, jak różni zawodnicy prezentują się na boisku i nie ukrywam, że ma to mi pomóc w wyborze czternastki na mistrzostwa świata - wyjaśnia.

Co jeszcze powiedział Castellani? czytaj w serwisie Reprezentacja.net ?

Więcej o: