Podopieczni selekcjonera Nikoli Grbicia znakomicie rozpoczęli zmagania w Lidze Narodów, które ich "koszyk" rozgrywa w chińskim Xi'an. Polacy pokonali kolejno Holandię (3:1), Japonię (3:1) oraz Turcję (3:0). Chociaż w pierwszych dwóch spotkaniach stracili po secie, to nie wpłynęło negatywnie na dorobek dużych punktów, gdyż trzy "oczka" przyznawane są także zespołom, które rozprawią się z rywalami po czterech setach.
Tak dobra postawa Polaków oznaczała, że po trzech kolejkach zajmowali pierwsze miejsce w tabeli Ligi Narodów z kompletem dziewięciu punktów. Wygrana 3:0 (25:21, 25:20, 25:23) z Serbią sprawiła, że Biało-Czerwoni umocnili się na pozycji lidera w tym zestawieniu. Po czterech spotkaniach mają 12 "oczek".
Kolejna wygrana Polaków za trzy punkty oznacza, że po pierwszym tygodniu pozostaną na pierwszym miejscu Ligi Narodów bez względu na wyniki pozostałych spotkań. Po ich meczu drugie miejsce w tabeli ma Japonia, która zdobyła 9 punktów, ale raz przegrała. I to właśnie z Polską.
Na pozycję wicelidera awansować może Słowenia, która na razie jest niepokonana. W swojej grupie Słoweńcy pokonali kolejno Kubę (3:1), Iran (3:2) oraz Stany Zjednoczone (3:1). Jednak wygrana po tie-breaku z Iranem zalicza się tylko za 2 punkty. To oznacza, że nawet potencjalne zwycięstwo z Brazylią za 3 punkty da im łącznie 11 "oczek" w tabeli Ligi Narodów.
Innymi słowy, Biało-Czerwoni w pierwszym tygodniu zmagań spisali się fantastycznie. Z Chin powracają maksymalną do zdobycia liczbą 12 punktów, oraz zaledwie dwoma straconymi setami. W drugim tygodniu Ligi Narodów Polacy zagrają w USA, a ich rywalami będą gospodarze oraz Włochy, Kanada i Brazylia.
Tabela Ligi Narodów: