Były reprezentant Polski atakuje Wilfredo Leona. "Hymn kubański by zaśpiewał"

Wilfredo Leon po dwóch latach nieobecności w końcu wrócił do reprezentacji Polski. W meczu z Niemcami został najskuteczniejszym siatkarzem kadry, zdobył 20 punktów. Jego postawę skrytykował jednak Zbigniew Bartman. Były reprezentant ma żal do siatkarza, że ten... nie śpiewa polskiego hymnu.

Reprezentacja Polski zmierzyła się w siatkarskiej Lidze Narodów z kadrą Niemiec. Spotkanie przypominało thriller, bo emocjonujący mecz trwał aż pięć setów. Ostatecznie Polacy wygrali 3:2 (25:21, 22:25, 25:14, 17:25, 15:10).

Zobacz wideo "Zawiedliśmy. Mamy dużo emocji w głowie, kibice też"

Zbigniew Bartman krytykuje Wilfredo Leona. Chodzi o hymn

I choć reprezentacja Polski wygrała, a jej najlepiej punktującym zawodnikiem był Wilfredo Leon, to Zbigniew Bartman nie żałował krytyki wracającemu po długiej kontuzji reprezentantowi Polski. Stwierdził wprost, że Polak z kubańskim paszportem nie powinien grać w reprezentacji.

- Nie wiem, czy wszyscy zwróciliśmy uwagę na to, że jako jedyny nie śpiewał naszego hymnu. Na pewno hymn kubański by zaśpiewał, a polskiego nie śpiewa. To tak podsumowując, dlaczego nie akceptuję tego, że Leon gra w reprezentacji Polski - stwierdził.

To nie była jedyna rzecz, za którą Bartman krytykował Leona. Siatkarzowi oberwało się również za formę sportową. -  Mnóstwo błędów, bardzo dużo punktowych bloków Niemców na Leonie, dużo błędów w zagrywce, w przyjęciu Łomacza też nie rozpieszczał - podsumowywał.

Wilfredo Leon polskie obywatelstwo posiada od 2015 roku. Wtedy wziął ślub z Małgorzatą Gronkowską. W reprezentacji Polski gra od 2019 roku. W biało-czerwonych barwach zdobył dwa brązowe medale mistrzostw europy i srebrne medale Ligi Narodów i Pucharu Świata.

Kolejny mecz reprezentacja Polski zagra z Holandią w czwartek 22 czerwca o godzinie 20:00. Dotychczas Holendrzy odnieśli trzy zwycięstwa i ponieśli dwie porażki. Zapraszamy do śledzenia tego spotkania na stronie Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.