Liga Światowa. Brazylijczycy wzięli srogi rewanż na Polsce

3 : 1
Informacje
Liga Światowa 2017 - Mecze Polaków
Sobota 10.06.2017 godzina 15:40
Wyniki szczegółowe
1 S
2 S
3 S
4 S
Wynik
Brazylia
25
25
17
25
3
Polska
21
20
25
19
1
Po niedawnym zwycięstwie w Lidze Światowej 3:2 tym razem Polacy od Brazylii byli wyraźnie słabsi. W Warnie biało-czerwonym wyszedł tylko jeden set. Mecz zakończył się ich porażką 1:3.

Brazylijczycy w tegorocznej Lidze Światowej wygrali wszystkie trzy mecze, oprócz... starcia z Polakami. Na turnieju w Warnie, po piątkowym zwycięstwie z Kanadą także do spotkania z biało-czerwonymi podeszli bardzo poważnie.

Efektem tego były ich mocne i precyzyjne ataki od początku sobotniego spotkania. Polska gubiła się w defensywie. Sprawy nie ułatwiał brak Michała Kubiaka. Nasz przyjmujący nabawił się urazu więzadła w przegranym 2:3 piątkowym spotkaniu z Bułgarią. Doskonale grający Canarinhios i nieporadne zachowanie Polaków sprawiło, że pierwsze dwa sety przegraliśmy do 21 i do 20.

Tylko trzecia partia

 W trzeciej partii, to jednak rywale coraz częściej się mylili. Nie chodziło tylko o problemy z ich serwisem, ale i z komunikacja. To Mauricio przeszkadzał odbierać Lucarelliemu. To dziwne wzdłuż siatki zagrywał Bruno. W ten sposób biało-czerwoni uzbierali kilka cennych oczek. Dodać jednak trzeba, że świetnie w tej partii grał Bartosz Lemański. Mateusz Bieniek w ważnych momentach zatrzymywał Buiattiieego, a Artur Szalpuk, który pojawił się na boisku za Aleksandra Śliwkę dostarczał szybkich i sprytnych punktów. A to kiwał przy siatce, a to omijał blok rywali. Tę partie wygraliśmy do 17, popełniając w niej tylko pięć błędów własnych.

Niestety w czwartym secie, przy wyrównanej grze w jego drugiej części doszło do nieporozumienia. Polacy mieli problemy ze zmianą. Być może nie zadziała aparatura, lub ktoś się pomylił, ale przez chwilę na parkiecie graliśmy bez rozgrywającego. Efekty tego było widać szybko. Rywal odskoczył na 3,4 punkty. Przewagę kontrolował do końca, wygrywając seta do 19, a cały mecz 3:1

Jeśli Polacy myślą  o turnieju finałowym Ligi Światowej, to w niedzielę powinni pokonać prowadzoną przez Stephana Antigę Kanadę.