Liga Światowa. Sztab polskiej reprezentacji wściekły po meczu z Rosją. Źle policzono punkty! "Do liczydeł wróćmy!"

W sobotę Polska przegrała 1:3 z Rosją, ale zdaniem przedstawiciela polskiej kadry jeden z setów się właściwie nie zakończył. "Drugi set zakończył się wynikiem 24:20. Od pierwszej przerwy technicznej interweniowaliśmy, że wynik jest nieprawidłowy, jednak ostatecznie supervisor nie zmienił wyniku. Do liczydeł wróćmy, bo my chcemy grać w siatkówkę" - napisał na Twitterze Oskar Kaczmarczyk, szef banku informacji polskiej reprezentacji.

Według Kaczmarczyka supervisor winą za złe liczenie punktów obarczył... Polaków. "W hotelowych kuluarach poinformował, że błąd popełniliśmy my domagając się poprawy wyniku "po cichu", a nie zatrzymując grę na 10 minut, robiąc przy tym pośmiewisko i szopkę przy tych wszystkich kibicach, którzy nie mieliby zielonego pojęcia o co chodzi" - napisał Kaczmarczyk. "Ponieważ nikt - oprócz kompletu statystyków - nie zauważył błędnego wyniku ten pan postanowił nie reagować i pozwolić na zakończenie seta wbrew regulaminowi" - dodał.

Zobacz wideo

Facet, który od auta woli hulajnogę, dwaj miłośnicy Harry'ego Pottera i fan Jana Matejki [SYLWETKI SIATKARZY]

Więcej o: