ME siatkarek. Kamila Ganszczyk: Mistrzostwa Europy właśnie się dla nas na dobre zaczęły

- Wyszłyśmy z grupy mistrzostw Europy, teraz wszystko jest możliwe. Paradoksalnie w takich meczach o wszystko, z nożem na gardle może nam się grać lepiej. Gramy teraz o wszystko - mówi po zwycięstwie Polski nad Słowenią polska siatkarka Kamila Ganszczyk

24-letnia Kamila Ganszczyk z Tauron Dąbrowa Górnicza w takiej imprezie jak mistrzostwa Europy jest debiutantką. Kiedy Polska zdobywała swój ostatni medal dużej imprezy siatkarskiej (brąz na ME rozgrywanych w Polsce), ona jeszcze grała w Uczniowskim Klubie Żeńskiej Piłki Siatkowej w Kościanie w Wielkopolsce. A jednak w takich meczach jak ze Słowenią czy wcześniej z Holandią pokazała się na parkiecie bez kompleksów.

Teraz Kamila Ganszczyk mówi: - Regulamin mistrzostw sprzyja zostawieniu ze sobą wszystkiego, co wydarzyło się w fazie grupowej. Mistrzostwa Europy właśnie się dla nas na dobre zaczęły. To nowe rozdanie, wszystko przed nami. Jestem dobrej myśli.

O meczu ze Słowenią mówiła: - Gra się tak jak rywal pozwala i dużo zależy od tego, kto stoi po drugiej stronie siatki. Mecz ze Słowenią był spokojny i kontrolowany przez nas. Wiem, jak dobrą siatkówkę pokazujemy na treningach, musimy to teraz przenosić na mecze, a nie zawsze się udaje.

O Białorusi, rywalu Polek w barażu o ćwierćfinale, powiedziała: - Ja akurat nie miałam okazji grać z nią w sparingach. Myślę, że będzie to rywal trudny do ogrania, ale absolutnie da się to zrobić.

Czy rozpoznasz siatkarzyreprezentacji Polski? [QUIZ]

Czy Polki awansują do ćwierćfinału ME?
Więcej o: