Puchar Świata siatkarzy 2015. 3 rzeczy po 3 setach z Egiptem: wystarczy nie błądzić, as Kurek, idziemy szeroko

Wystarczy ograniczyć liczbę błędów własnych, by spokojnie pokonać niżej notowanego rywala, zwłaszcza gdy ma się w składzie świetnie serwującego Bartosza Kurka i kilkunastu równych, mocnych zawodników - to wnioski z wygranego 3:0 (25:20, 25:23, 25:18) meczu Polski z Egiptem w siódmej kolejce Pucharu Świata. W piątek o godz. 12.10 spotkanie z Australią. Relacja na żywo w Sport.pl

Obserwuj @LukaszJachimiak

1. Mniej pomyłek, mniej nerwów

Stephane Antiga musiał poprosić o czas już po siedmiu akcjach. Jak zwykle w tym turnieju mecz zaczęliśmy źle, przegrywaliśmy w pierwszej partii 2:5. Rywale dobrze serwowali, w pierwszej partii posłali dwa asy, a my żadnego, ale na szczęście tym razem oszczędziliśmy sobie niepotrzebnych nerwów. Od stanu 10:10 biało-czerwoni przejęli kontrolę nad spotkaniem. Świetnie nie graliśmy ani w tej partii, ani w całym meczu, ale wystarczyło odwrócić jeden zły trend, by mecz skończyć wreszcie w trzech setach. Tym razem po błędach własnych straciliśmy 17 punktów, a rywale podarowali nam w ten sposób 27 oczek.

2. As Kurek

W drugim, najtrudniejszym secie trzema asami serwisowymi drużynie pomógł Bartosz Kurek. Nasz atakujący mecz skończył z czterema asami, a w całym turnieju ma ich już 13. Oczywiście najlepszy w tym elemencie nie jest, daleko mu do Matthew Andersona czy Iwana Zajcewa. Amerykanin po sześciu kolejkach miał 16 asów przy 17 zepsutych zagrywkach, a liczby Włocha to 14-15. Bilans Kurka 9-28 wyglądał dużo gorzej.

Teraz zmienił się na 13 asów i 32 pomyłki. I - to najważniejsze - wyraźnie pokazuje, jaki postęp zrobił nasz zawodnik. Cztery lata temu Kurek był gwiazdą kadry Andrei Anastasiego, która na Pucharze Świata wywalczyła awans na igrzyska w Londynie. Wówczas serwisowe liczby Kurka wyglądały tak: 0 asów i 4 błędy z Argentyną, 6-7 z Iranem, 0-6 z Japonią, 0-7 z Chinami, 1-2 z USA, 1-3 z Egiptem, 0-2 z Włochami, 1-4 z Brazylią, 0-5 z Rosją. W sumie 9-42. W Pucharze Świata 2015 serwisowe liczby Kurka wyglądają następująco: 2-4 z Tunezją, 3-7 z Rosją, 1-4 z Argentyną, 1-7 z Iranem, 0-2 z Wenezuelą, 2-4 z Kanadą, 4-4 z Egiptem. W sumie 13-32. Czyli już w tym momencie Kurek ma o cztery asy więcej i o 10 pomyłek mniej, a do rozegrania są jeszcze cztery mecze.

3. Idziemy najszerzej

Michał Kubiak w środowym meczu z Kanadą skończył tylko dwa z sześciu ataków i został zmieniony już w końcówce pierwszego seta. W czwartek został uznany za najlepszego zawodnika. Nic dziwnego, przeciw Egipcjanom zaprezentował rewelacyjną, 80-procentową skuteczność (12/15). Wobec tego problemem nie był gorszy dzień Rafała Buszka. Jeden z naszych liderów tym razem skończył tylko jedną z siedmiu wystaw i opuścił parkiet w połowie drugiego seta. Kolejny raz potwierdziło się, że Antiga ma szeroki skład. Nie będzie wielkim ryzykiem stwierdzenie, że to nasz trener dysponuje najlepszą, najrówniejszą "14" na świecie. Już po dwóch kolejkach Pucharu Świata choć kilka akcji rozegrał każdy zawodnik z tej "14". Nasz sztab przeprowadza więcej zmian niż sztaby najgroźniejszych rywali. Z Egiptem zagrało 12 Polaków, Amerykanie w środę równie spokojnie wygrali z Wenezuelą w dziewięciu. USA i Włochy od początku trzymają się tych samych szóstek, my swoją modyfikujemy, u nas rotacja jest zdecydowanie większa. To zrozumiałe, bo nasi zmiennicy nie tylko dają oddech graczom z wyjściowego zestawienia, ale realnie podnoszą poziom gry, są po prostu lekiem na kłopoty. To wprowadzony z rezerwy Mateusz Mika okazał się bohaterem najtrudniejszego na razie meczu z Iranem, to rezerwowi Marcin Możdżonek i Dawid Konarski byli najlepsi w zaskakująco trudnym spotkaniu z Wenezuelą. Amerykanie i Włosi, z którymi rozegramy mecze decydujące o awansie na igrzyska w Rio, liczą na wciąż tych samych ludzi bez względu na klasę rywala. To może mieć znaczenie.

Dyskwalifikacja za seks z kibicką? Najdziwniejsze kary w sporcie [HISTORIE]

Czy Polska zdobędzie bilet do Rio w PŚ?
Więcej o: