Puchar Świata siatkarzy 2015. Polska - Rosja. Antiga czy Alekno?

- Nie wierzę, że Antiga to trenerski geniusz - stwierdził Władimir Alekno po tym, jak Francuz doprowadził polskich siatkarzy do mistrzostwa świata. Pod wodzą szkoleniowca żółtodzioba nasz zespół grał z Rosją sześć razy i wszystkie mecze wygrał. Mimo to nie jest faworytem środowego starcia w rozgrywanym w Japonii Pucharze Świata. A to dlatego, że rywala znów prowadzi trenerski geniusz, czyli Alekno. Relacja na żywo w środę w Sport.pl od godz. 11.40

"Faceci w biało-czerwonych barwach to bohaterowie swojego kraju, zawsze są gotowi przeskoczyć samych siebie. Te słowa przestały pasować do naszej drużyny" - pisał "Sport-Express" w czerwcu, zapowiadając mecze Rosja - Polska w Kazaniu, w Lidze Światowej.

Drużyna kobiet przemieniona w faworyta

Wtedy dziennikarze twierdzili, że ich narodowy zespół gra jak drużyna kobiet, bo seryjne błędy w jednym meczu zmieniają się u niej w przewlekłą chorobę, która prowadzi do tragedii.

Diagnoza była trafna - pod wodzą Andrieja Woronkowa zespół poniósł 11 porażek z rzędu, śrubując niechlubny rekord 10 kolejno przegranych gier z Ligi Światowej 1997.

Po tak czarnej serii gazeta "Izwiestia" twierdziła nawet, że na Igrzyskach Olimpijskich w Rio Rosjan, którzy powinni bronić w nich złota z Londynu, może zabraknąć.

Dlaczego po kilku tygodniach, i to takich bez poważnego grania (bo trudno za poważne uznać sparingi), sytuacja zmieniła się tak bardzo, że teraz w Rosji wszyscy widzą faworyta Pucharu Świata?

Powodem jest powrót Alekny. Kiedy w grudniu 2012 roku z przyczyn zdrowotnych rezygnował z posady selekcjonera "sbornej", odchodził jako wielki bohater. Kilka miesięcy wcześniej zdobył dla Rosji pierwsze olimpijskie złoto w siatkówce po rozpadzie Związku Radzieckiego. Zrobił to w napoleońskim stylu - odwrócił losy przegranego zdawałoby się finału z Brazylią (było 0:2), przesuwając z ataku na przyjęcie Maksima Michajłowa, a ze środka na atak Dmitrija Muserskiego. Rok wcześniej wygrał Ligę Światową oraz Puchar Świata.

Alekno, syn Białorusinki i Litwina, który trenerskiego fachu uczył się we Francji, łączy w sobie cechy i rosyjskiego patrioty, i światowca. Za pracę z kadrą nie pobiera wynagrodzenia, a od zawodników nie tylko wymaga, ale też stara się ich zrozumieć. Niesfornemu - by nie powiedzieć niezrównoważonemu - Aleksiejowi Spirydonowowi wybaczył tyle, ile pewnie nie potrafiłby puścić w niepamięć żaden inny rosyjski trener, na powrót do kadry namówił legendarnego już Siergieja Tietiuchina [ma m.in. cztery medale olimpijskie: srebro z 2000, brąz z 2004 i 2008 oraz złoto z 2012 roku], który w ostatnim dniu Pucharu Świata skończy 40 lat, a u jego boku nie boi się stawiać na 20-letnich Wiktora Poletajewa i Ilię Wlasowa. Po porządkach Alekny "Sport-Express" pisze o meczu z Polską, że to będzie inne spotkanie niż wtorkowe z Wenezuelą. Widać wyraźnie, że miejsce paniki zajęła pewność siebie.

Iść swoją drogą

Ale czy rację mają wszyscy stawiający na Rosję, w tym również bukmacherzy (firma Fortuna wystawia kurs 1,75 na zwycięstwo naszego rywala i 1,95 na triumf biało-czerwonych)? Czy Antiga rzeczywiście - jak chce wierzyć Alekno - wielki sukces w postaci złota MŚ wywalczył w swym trenerskim debiucie nie za sprawą talentu i mądrości, ale przede wszystkim dzięki szczęściu i wsparciu polskiej publiczności? Czy przypadkiem Francuz nie pokazał, że również w momencie mobilizacji potrafi ściągnąć na pokład wszystkich swoich Tietiuchinów (patrz powrót Mariusza Wlazłego na MŚ) i że również on świetnie wie, jak wprowadzać do zespołu młodych, by wymienić tylko rewelacyjnego w ubiegłym sezonie Mateusza Mikę i jego imiennika Bieńka, który w maju bieżącego roku w swoim debiucie w reprezentacji pomógł rozbić Rosję, notując cztery bloki, trzy asy i siedem punktowych ataków na siedem prób?

Z całym szacunkiem dla wielkiej Rosji rację ma Michał Kubiak, kiedy twierdzi, że nie mamy się czego bać. - Nie obawiamy się. W tym roku pokonaliśmy ich już pięć albo sześć razy [cztery, ale faktycznie można stracić rachubę], chcemy dalej iść tą drogą - mówi nasz kapitan.

Obserwuj @LukaszJachimiak

Zobacz wideo

39 niezwykłych sportowych ciekawostek! [KLIKNIJ]

Czy Polska pokona Rosję?
Więcej o: