Final Six Ligi Światowej 2015. Polska - Włochy 3:1. Il Capitano Kubiak bohaterem

Michał Kubiak atakował, blokował, serwował asy i brał na siebie najtrudniejsze zagrywki rywali. Kapitan reprezentacji Polski zasłużył na najwyższą ocenę za grę w meczu, który dał jej awans do półfinału Final Six Ligi Światowej. W swoim pierwszym spotkaniu w Rio de Janeiro mistrzowie świata wygrali z Włochami 3:1 (25:15, 27:25, 20:25, 25:20). W piątek zespół Stephane'a Antigi zagra z Serbią o pierwsze miejsce w grupie J. Relacja na żywo w Sport.pl po godz. 21.

Zawodników oceniamy w szkolnej skali 1-6.

ROZGRYWAJĄCY:

Fabian Drzyzga: 4-

Bez większych błędów, ale też bez fajerwerków. Kryzys dopadł go w trzecim secie, jak większość naszych zawodników. W czwartej partii wrócił i uspokoił sytuację.

Grzegorz Łomacz: bez oceny

Grał zbyt krótko.

ATAKUJĄCY:

Bartosz Kurek: 3+

Zaczął słabo, szczególnie zawodził w trzecim secie, w którym miał 17-procentową skuteczność. Wtedy zastąpił go Dawid Konarski. Wrócił od początku czwartego seta. I w nim grał wreszcie dobrze. W sumie skończył 15 z 35 ataków (43 proc. skuteczności), trzy punkty dorzucił blokiem.

Dawid Konarski: bez oceny

Grał zbyt krótko.

PRZYJMUJĄCY:

Rafał Buszek: 4-

Znalazł się w wyjściowej "szóstce", co było zaskoczeniem. Nie spisał się może tak dobrze jak zwykle, kiedy wchodzi i staje się dżokerem, ale zdobywając dziewięć punktów (6/15 w ataku, jeden blok i dwa asy serwisowe), pomógł drużynie w ataku, a w przyjęciu zrobił swoje, co drugą (z 14) zagrywkę odbierając perfekcyjnie.

Michał Kubiak: 5+

Zaserwował dwa asy na koniec drugiego seta, w którym przegrywaliśmy 22:24. Prezentował efektowne kiwki, z premedytacją obijał włoski blok i sam potrafił pięknie czapować rywali. Blokiem zdobył aż sześć punktów, w ataku miał 50-procentową skuteczność (11/22), zdobył 19 punktów, najwięcej w drużynie. A do tego trzymał nasze przyjęcie, biorąc na siebie prawie połowę zagrywek Włochów. Prawdziwy Il Capitano, bohater meczu.

Mateusz Mika: 4

Wszedł w trzecim, beznadziejnym secie i na moment dał nadzieję serią dobrych zagrywek. Po chwili zderzył się z Grzegorzem Łomaczem, chcąc wyręczyć go w rozegraniu. Został na czwartą partię i dobrze, bo dużo więcej było jego zagrań dobrych niż nieudanych. W ataku 4/7, w odbiorze bezbłędny, a przyjął siedem zagrywek.

Artur Szalpuk: bez oceny

Nie zagrał.

ŚRODKOWI:

Piotr Nowakowski: 5-

Cichy Pit zrobił swoje. Był bezbłędny w ataku (4/4), pięć punktów dołożył blokiem, a jedynego asa zaserwował w bardzo ważny momencie - na 15:12 w ostatnim secie.

Mateusz Bieniek: 3+

Zaczął świetnie, z nim na zagrywce wygrywaliśmy w pierwszej partii 5:0. W sumie zaserwował dwa asy i zdobył cztery punkty w ataku. Ale tu wiele do życzenia pozostawia skuteczność, bo siedem prób zmarnował. Na minus też postawa w bloku - bez punktu.

Marcin Możdżonek: 4

Niby tylko dwa punkty, oba w bloku, ale z nim na boisku nasz blok działał świetnie. Był dużym wzmocnieniem zespołu w ostatniej partii.

Andrzej Wrona: bez oceny

Nie zagrał.

LIBERO:

Paweł Zatorski: 5

13 obron, średnio aż 3,25 na seta, czyli znacznie więcej niż w fazie grupowej, w której ze średnią 1,94 był najlepszym obrońcą całej LŚ. W przyjęciu jeden błąd na 17 odbiorów. Zatorski trzyma poziom.

Piotr Gacek: bez oceny

Nie zagrał

Obserwuj @LukaszJachimiak

źródło: Okazje.info

Więcej o: