LŚ siatkarzy 2012. Polska - Finlandia 3:0. Biało-czerwoni świetni w kluczowych momentach

Polacy oddali Finom aż 20 punktów po swoich błędach, ale w każdym secie mieli moment, w którym wrzucali drugi bieg i wykonywali świetne akcje. Pokonali Finlandię 3:0, a w niedzielę zagrają w Spodku z goniącą ich w tabeli grupy B Ligi Światowej Brazylią.

Polska - Finlandia 3:0 - tak relacjonowaliśmy na żywo ?

Finlandia, najsłabszy zespół grupy B, w piątek została zdemolowana przez Brazylię. - Zrobiliśmy krok do tyłu w porównaniu z tym, co było w Toronto. Graliśmy źle, mało agresywnie, mieliśmy problemy w ataku. W sobotę musimy wypaść lepiej - mówił po pierwszym meczu kapitan Finów Tuomas Sammelvuo.

I Finowie zagrali lepiej, a Polacy trochę gorzej niż z Kanadą. Dość powiedzieć, że już w pierwszym secie dali rywalom aż 11 punktów z własnych pomyłek - zdarzały się nieporozumienia rozgrywającego ze środkowym czy złe przesunięcia w bloku. Słabsza była też zagrywka.

Polacy minimalnie jednak przeważali, bo skutecznie grał Bartosz Kurek, który zdobywał punkty albo z ataku, albo po blokach. Wracający po urazie kolana as reprezentacji wciąż grał nierówno, ale dużo lepiej - i dłużej - niż z Kanadą. Punktował też najskuteczniejszy gracz Ligi Światowej Zbigniew Bartman.

Pierwszy set skończył się tak, jak ten z piątkowego meczu z Kanadą - grą na przewagi. I znów rywale Polaków zepsuli zagrywkę, a partię zakończył Bartman. Tym razem nie atomowym atakiem, ale asem.

W drugim secie Polacy ciągle grali nierówno - kilkakrotnie budowali trzypunktowe prowadzenie, raz było nawet 17:13, ale potem szybko je tracili nie odbierając serwisu Finów, popełniając błąd w rozegraniu lub nadziewając się na blok.

W końcówce seta było 19:18, ale Finowie zepsuli serwis, Kurek popisał się blokiem, Michał Winiarski takimi zagrywkami, że rywale nie mieli szans na dobre rozegranie (w tym asem), punkt zdobył wracający po kontuzji kolana Piotr Nowakowski. Seta zakończył kolejnym znakomitym serwem Winiarski!

Finowie, inaczej niż z Brazylią, walczyli jednak do końca. W trzecim secie był remis po 14, ale w ważnym momencie blok wykonał Winiarski i Polacy się rozpędzili. Kurek, Bartman, Nowakowski... Przewaga rosła, piękna kiwka Łukasza Żygadły dała prowadzenie 22:17. Seta Polacy wygrali do 18, a zakończyli go blokiem, który świetnie funkcjonował już w piątkowym meczu z Kanadą.

Polacy z dorobkiem 12 punktów prowadzą w grupie B. W niedzielę zagrają z Brazylią - początek meczu o 20.

World Grand Prix siatkarek. Świderek ogłosił kadrę ?

Więcej o: