Organika Budowlani w drodze po kolejny puchar

Siatkarki Organiki Budowlanych mają szansę zakończyć tegoroczne rozgrywki z podwójną koroną. Dzisiaj o godz. 18 zagrają z Aluprofem Bielsko-Biała o Superpuchar Polski.

Drużyna prowadzona przez trenera Wiesława Popika ma już za sobą pierwszy mecz o stawkę. Debiut w Lidze Mistrzyń co prawda nie był zbyt udany, ale po wtorkowym meczu z Carnaghi Villa Cortese można być umiarkowanym optymistą. Siatkarki Organiki pokazały w nim, że są w stanie nawiązać równorzędną walkę z zespołami z europejskiej czołówki.

Ale porażkę z Włoszkami łodzianki muszą jak najszybciej wyrzucić z pamięci, bo już w piątek staną przed szansą wzbogacenia swojej gabloty o kolejne trofeum. Oczywiście ranga pojedynku z mistrzem kraju z poprzedniego sezonu jest o wiele mniejsza od rywalizacji w Lidze Mistrzyń. Za zwycięstwo żadna oszałamiająca premia nie jest zaplanowana. Ale w łódzkim klubie przyznają, że celem jest sięgnięcie po kolejne trofeum. - To byłoby piękne zakończenie i tak wspaniałego dla nas roku - mówi Marcin Chudzik, prezes Organiki Budowlanych. - Jedziemy do Szamotuł pełni optymizmu i nie ma mowy o zlekceważeniu tego pojedynku. Na pewno nie potraktujemy tego występu jako kolejnego sparingu przed następnymi meczami w Lidze Mistrzyń czy nadchodzącym sezonem PlusLigi. Po pierwsze, stawka jest wysoka, a po drugie, zmierzymy się z mistrzem Polski.

W okresie przygotowawczym drużyna Popika rozegrała z Aluprofem trzy spotkania. Dwa z nich zakończyły się zwycięstwami bielszczanek, zaś na ostatnim turnieju w Łodzi górą były siatkarki Organiki. Odniosły efektowne zwycięstwo 3:0. Wtedy jednak obie drużyny grały bez kadrowiczek, które przebywały na mistrzostwach świata w Japonii. W piątek po raz kolejny szkoleniowcy obu drużyn nie będą mogli wystawić najsilniejszych składów. Z powodu kontuzji w Aluprofie zabraknie Anny Werblińskiej, a w Organice Karoliny Kosek. 25-letnia łodzianka już w Japonii doznała urazu kolana oraz ścięgna Achillesa. We wtorek zagrała, ale teraz znów ma kłopoty. Do końca tygodnia będzie przechodzić zabiegi. - Zdecydowaliśmy się, żeby nie zabierać Karoliny do Szamotuł. Już niedługo czekają nas zdecydowanie ważniejsze mecze, czyli w Lidze Mistrzyń i PlusLidze. Mam nadzieję, że Karolina będzie już gotowa na następne spotkanie z RC Cannes [30 listopada we Francji - przyp. red.] - tłumaczy Popik.

Do Szamotuł łódzka drużyna pojechała już w czwartek. - To oznacza, że bardzo poważnie podchodzimy do tego spotkania i zależy nam, aby zaprezentować się na wysokim poziomie - kończy trener Organiki.