Siatkówka. Złota passa Chemika podtrzymana, policzanki obroniły mistrzowski tytuł

Dwa wygrane sety w drugim meczu finałowym z Grot Budowlanymi Łódź wystarczyły siatkarkom Chemika do obrony tytułu mistrzowskiego Orlen Ligi w sezonie 2016/2017. W tych rozgrywkach policzanki triumfują nieprzerwanie od 2014 roku.

Żeby zachować szansę na złoty medal łodzianki nie mogły dopuścić, by w środowym pojedynku Chemik wygrał dwa sety. Ataki Martyny Grajber i szczelny blok zapewniły ich dobry start w meczu i dość szybkie prowadzenie, które zapowiadało pojedynek bardziej wyrównany niż pierwsze spotkanie finału (13:10). Dwa błędy własne Budowlanych i kilka dobrych zagrań Katarzyny Zaroślińskiej spowodowały jednak, że broniące tytułu mistrzynie Polski zyskały przewagę (17:16). To wystarczyło, by zatrzymać gości - chwilę później po pomyłce Natalii Strózik w polu serwisowym miejscowe triumfowały w pierwszym secie (25:17).

Wraz z zakończeniem gry punkt za punkt w drugiej partii (7:7), w meczu skończyły się również emocje. Policzanki działały jak dobrze ustawiona maszyna, w której nie było widać słabych stron. Skuteczne były Aleksandra Jagieło, Stefana Veljković, Zaroślińska - nawet Joanna Wołosz radziła sobie na siatce z Gabrielą Polańską (19:15). Budowlani nie mieli większych szans z tak grającymi rywalkami i wkrótce zespół trenera Głuszaka przypieczętował obronę mistrzowskiego tytułu (25:20).

Choć podział medali był ostateczny, to łodzianki przystąpiły do trzeciego seta z dużo większym spokojem niż do poprzednich - to dało im prowadzenie 9:7. Chwilę później zespół z Polic popełnił kilka błędów (zbyt czytelne rozegranie Wołosz, czy pomyłka Zaroślińskiej po skosie), lecz raz po raz odrabiał straty, chcąc zakończyć spotkanie jak najszybciej (19:20). Po przerwie przy stanie 22:22 wszystko potoczyło się jednak błyskawicznie - Jagieło zaserwowała w siatkę, a Agnieszka Bednarek-Kasza została dwukrotnie zablokowana, co dało zwycięstwo gościom (25:22). Czwarty set początkowo również należał do Budowlanych. Siatkarki z Łodzi w pełni wykorzystały rozkojarzenie gospodyń i wyszły na prowadzenie 12:8. Kiedy mistrzynie Polski zorientowały się, że są na prostej drodze do tie-breaka, zwiększyły siłę ataku i dzięki Jagieło wyrównały stan seta. Mecz zakończył się zwycięstwem policzanek dopiero po grze na przewagi (26:24).

Zobacz wideo
Więcej o: