Siatkówka. Transfery w PlusLidze: Rywale Skry grają va banque

Właściciel Resovii ma dość oglądania pleców Skry Bełchatów - jeszcze hojniej sypnął pieniędzmi na gwiazdy i zażądał sukcesu. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle zatrzymała swoje asy i też mierzy w mistrzostwo.

Dominacja Skry wcale rywali nie zniechęca. I Resovia, i ZAKSA od lat się wzmacniają, ale za każdym razem obchodzą się smakiem. Bełchatowianie, mając największą siłę w stabilności i licznych reprezentantach Polski, nic sobie z tego nie robią, sięgnęli właśnie po siódme z rzędu mistrzostwo i znów bez większych rewolucji przygotowują się do kolejnego sezonu.

Zmiany u mistrza mają być kosmetyczne, choć wartościowe. Jeśli działacze nie skuszą 23-letniego Argentyńczyka Luciano De Cecco, prawdopodobnie nie będą zmieniać rozgrywających. Szkoleniowcy zapewnili niedawno, że zostawiają również w komplecie środkowych bloku, co oznacza, że nie chcą wyróżniającego się w PlusLidze 22-letniego Łukasza Wiśniewskiego z AZS Częstochowa. Najpewniejsza roszada szykuje się na przyjęciu - w miejsce 35-letniego Stephane'a Antigi najprawdopodobniej przyjdzie jeszcze znakomitszy i bardziej perspektywiczny przyjmujący. Być może będzie to o cztery lata młodszy Brazylijczyk Dante Amaral albo gwiazdor z włoskiej Serie A, w której płaci się nieregularnie i coraz mniej - np. Holender Robert Horstink z Sisleya Treviso.

Tyle że Holendra chce także trzecia w zakończonym sezonie Resovia. Właściciel klubu ma dość brązowych i srebrnych medali. Mimo wielkich inwestycji drużyna co roku ogląda plecy Skry, więc Adam Góral sypnął kasą jeszcze hojniej (dołożył ponoć dwa kolejne miliony), nie przedłużył kontraktu z trenerem Ljubomirem Travicą, a od jego następcy, 40-letniego Andrzeja Kowala, zażądał wartościowego sukcesu.

Przez szatnię rzeszowian przejdzie halny. Odchodzą obaj rozgrywający, nowymi będą zapewne 29-letni Czech Lukas Tichacek i 34-letni Maciej Dobrowolski, który po wielu latach w Skrze ostatni sezon spędził w Farcie Kielce. Horstink, jeśli przyjdzie, zastąpi niesprawdzającego się Włocha Mateja Cernica, za amerykańskiego mistrza olimpijskiego Ryana Millara na środek siatki szykowany jest reprezentant z Częstochowy Piotr Nowakowski. Trwają negocjacje z libero Krzysztofem Ignaczakiem. Jeśli się nie powiodą, rzeszowianie będą chcieli sprowadzić z warszawskiej Politechniki Damiana Wojtaszka, być może w pakiecie z odkryciem minionego sezonu, 23-letnim Michałem Kubiakiem.

Sukcesem ZAKS-y, która dzielnie stawiała się Skrze w finale ligi, jest zatrzymanie za jeszcze większe pieniądze Pawła Zagumnego oraz innego bohatera meczów o medal Jurija Gładyra. Jej największą bolączką jest jednak atak, dlatego wicemistrzowie Polski myślą o 25-letnim reprezentancie Francji Antoninie Rouzierze.

Wszystko wskazuje, że właśnie te kluby powalczą o mistrzostwo. Pozostali rozparcelują między siebie niechcianych w czołowych klubach graczy, choć inni również mają ambitne plany. Niewykluczone, że z targanej kłopotami finansowymi Częstochowy przyjdzie do Politechniki rozgrywający reprezentacji Fabian Drzyzga. Warszawiacy chcieliby również Wiśniewskiego, o grze w stolicy myśli wracający po rocznym epizodzie w Turcji kapitan kadry 34-letni Piotr Gruszka.

Największą zagadką jest jak zwykle Jastrzębski Węgiel, który niespodziewanie zagrał w Final Four Ligi Mistrzów, ale w kraju bronił się przed spadkiem (chce Zbigniewa Bartmana). Ważne kontrakty ma zaledwie kilku siatkarzy, a ostatnie lata pokazały, że klub ze Śląska z trudem odbudowuje się po kadrowych rewolucjach.

Warto odnotować powrót do PlusLigi włoskiego trenera Tomasa Totolo (AZS Olsztyn, niegdyś Jastrzębie), nowego szkoleniowca szuka także Delecta Bydgoszcz. Mimo że wciąż trwa walka o utrzymanie między Fartem a Pamapolem Wieluń (po czterech meczach jest 2-2), najprawdopodobniej nikt nie spadnie, bo liga ma być powiększona i zamknięta. Te kluby też będą prawdopodobnie szukać wzmocnień wśród obcokrajowców.

Transfery, których kibice nie umieją przebaczyć

 

Skład kadry na Ligę Światową  ?

Więcej o: