Siatkówka. Stelmach: Teraz gramy de facto o nic

Drugie zwycięstwo w grze o miejsca 7-10 PlusLigi zanotowali na swoim koncie siatkarze Pamapolu Wielton Wieluń. - Taki jest system rozgrywek, że teraz gramy de facto o nic - powiedział w rozmowie ze Strefą Siatkówki Andrzej Stelmach.

Już drugi raz z rzędu na tym etapie rozgrywek, po dwóch przegranych setach zdołaliście się podnieść i wygrać w tie-breaku...

Andrzej Stelmach: W mojej karierze dużo meczów było takich, że przegrywaliśmy 0:2 i wygrywaliśmy. Taka właśnie jest siatkówka - kto zdobędzie trzy sety, ten wygrywa. Myślę, że spotkanie nabrało trochę rumieńców od trzeciego seta i to jest dla kibiców najważniejsze. Taki jest system rozgrywek, że teraz gramy de facto o nic, bo tak można powiedzieć. Dopiero te decydujące mecze będą w pierwszej rundzie play-off, to one będą decydować o wszystkim. Kto wygra trzy spotkania, ten będzie miał pewne utrzymanie. Ale na pewno sportowo to nie zadowala, bo człowiek wychodzi na boisko i zawsze daje z siebie wszystko, walczy o najwyższe cele. Dobrze, że dzisiaj udało się wygrać po ciężkiej walce chociaż 3:2. Olsztyn pierwsze dwa sety górował nad nami, ale dobrze stało się dla nas, że to się odwróciło. Cieszymy się z tego zwycięstwa.

Był jakiś kluczowy element, który pozwolił odnieść zwycięstwo w tym spotkaniu?

- Prowadziliśmy w drugim secie 12:8, mieliśmy w górze na 13:8, nie udało się i Olsztyn nas doszedł. Odwrotnie było w trzecim secie. To my przegrywaliśmy 8:12 i potrafiliśmy poprawić grę i wygrać. Myślę, że nie było jakiegoś znaczącego elementu, który pomógł nam wygrać. Zagraliśmy zespołowo, trener szukał trochę zmian i w tym momencie to się udało, bo mamy zwycięstwo. Na pewno zagrywka Olsztyna też trochę osłabła i to nam pomogło wygrać.

Chyba najważniejsze, że nie straciliście wiary w to, że losy spotkania da się jeszcze odwrócić.

- Zawsze gramy do końca i wiele meczów pokazało, że siatkówka jest nieobliczalna i z trudnych momentów się wychodzi i wygrywa całe spotkanie.

Więcej w serwisie www.siatka.org ?

Więcej o: