PlusLiga. Patryk Czarnowski przed meczem z Jastrzębiem: Serce mocniej zabije

Już w najbliższej kolejce PlusLigi Patryka Czarnowskiego czeka szczególne doznanie, bo po przeciwnej stronie siatki staną jego zeszłoroczni koledzy klubowi. - Kiedy przyjeżdża się do starego klubu czy on przyjeżdża do nas, zawsze są jakieś sentymenty, serce mocniej zabije - mówi środkowy ZAKSY Kędzierzyn-Koźle.

Kędzierzynianie ze względu na drastyczną przebudowę kadrową zespołu są zdecydowanie mniej zgrani od drużyny z Bełchatowa. Tym bardziej z ich punktu widzenia cieszy fakt, że już na tym etapie zgrywania się byli w stanie postawić tak twardy opór drużynie, która bez wątpienia jest jednym z głównych faworytów do złota. - Z meczu na mecz gramy coraz lepiej. Zgrywamy się coraz bardziej. Z każdym kolejnym spotkaniem będzie to wyglądać lepiej. Podobnie było i w tym spotkaniu. Jak już wspominałem, mogę być bardzo zadowolony z mojej drużyny, bo naprawdę rozegraliśmy dobre spotkanie. Mam nadzieję, że w kolejnych potyczkach będzie to wyglądało tak samo dobrze albo jeszcze lepiej - zaznaczył środkowy.

Patryk w tym sezonie zmienił barwy klubowe. Przeniósł się do Kędzierzyna z Jastrzębia Zdroju, gdzie spędził dwa poprzednie sezony. Czuje się już zintegrowany z drużyną i jest zadowolony z wyboru. - Mamy bardzo fajny zespół. Mam tu sporo kolegów z ligi i reprezentacji. Nie może być więc mowy o jakimś wielkim poznawaniu się czy zgrywaniu. Rozpoczęła się liga, mamy przed sobą sporo spotkań, więc jest czas, by się dotrzeć - podkreślił zawodnik, któremu aklimatyzację ułatwił jeszcze fakt, że w sezonie reprezentacyjnym miał szansę poznać, jak pracuje się z Krzysztofem Stelmachem. - Dzięki kilku miesiącom spędzonym w reprezentacji mieliśmy czas, by od początku się poznać. Pierwsza bariera już dawno jest przełamana. Teraz zostaje nam tylko praca.

Kolejnym rywalem Zaksy będzie drużyna z Jastrzębia. To szczególny mecz dla Patryka, który spotka się z byłym zespołem. - Kiedy przyjeżdża się do starego klubu czy on przyjeżdża do nas, zawsze są jakieś sentymenty, serce mocniej zabije. Taki jest sport, takie jest życie sportowca, że czasami musi zmienić barwy klubowe, taka jest kolej rzeczy. Czekam na ten mecz i myślę, że będzie bardzo ciekawie - zakończył Czarnowski.

Więcej w serwisie Reprezentacja.net ?

Więcej o: