- Ja bym chciał, żeby oni wrócili. Po prostu, jako sportowcy. Nie jako naród, kraj, nie wiem, pod banderą Putina. Nie wnikam w ogóle w to. Ja bym chciał, żeby oni jako sportowcy i jako jeden z najlepszych krajów, który ma drużynę siatkarską, wrócił do rozgrywek międzynarodowych, bo bez nich czegoś mi brakuje - przyznał Kubiak w rozmowie z Łukaszem Kadziewiczem. Słowa te wywołały burzę w mediach sportowych w Polsce i doczekały się odpowiedzi ze strony prezesa PZPS Sebastiana Świderskiego.
Dwukrotny mistrz świata z reprezentacją Polski (2014, 2018) jest bliżej końca swojej bogatej kariery. 38-latek w sezonie 2024/25 grał dla wietnamskiej drużyny Ho Chi Minh City Police, po czym... słuch o nim zaginął, jeśli chodzi o występy na siatkarskim boisku.
Czy możliwy jest powrót Kubiaka do rozgrywek PlusLigi?
- Na chwilę obecną jest 50 na 50. Chcę, ale oni nie chcą. Składy są skompletowane praktycznie we wszystkich drużynach, więc wniosek z tego, że nie byłem atrakcyjnym kąskiem na tym rynku transferowym - powiedział w podkaście "Sport to pieniądz".
Tak czy inaczej głównym celem przyjmującego jest powrót do gry w naszym kraju. Chciałby to zrobić pod koniec kariery, której jednak nie zamierza jeszcze kończyć.
- Wierzę, że jeszcze mam przed sobą kilka lat do odwieszenia tych butów na kołek. Natomiast wierzę też, że teraz gdzieś sobie tę robotę znajdę i nie umrę z głodu. Jest połowa maja, a ja nadal nie mam klubu. Sam bym chciał wiedzieć, gdzie trafię w sierpniu - zaznaczył Michał Kubiak.
W Polsce 38-latek trzykrotnie zdobywał brązowe medale mistrzostw kraju, a w sezonie 2013/14 z Jastrzębskim Węglem pokonał 3:1 Zenita Kazań w meczu o 3. miejsce Ligi Mistrzów.