PGE Projekt Warszawa podobnie jak w sezonie 2023/24 rywalizuje z Asseco Resovią Rzeszów o brązowe medale PlusLigi. Wówczas krążki tego koloru zawisły na szyjach siatkarzy ze stolicy. W poniedziałkowy wieczór obydwa zespoły zmierzyły się ze sobą w pierwszym meczu o trzecie miejsce krajowych rozgrywek, po tym, jak ich marzenia o grze w finale zamknęli odpowiednio siatkarze Bogdanki LUK Lublin oraz Aluronu CMC Warty Zawiercie.
Po znakomitych czterech setach na tablicy wyników widniał rezultat 2:2, co oznaczało ni mniej, ni więcej, iż o losach pierwszego spotkania zdecyduje tie-break. Decydująca partia rozpoczęła się dla zespołu z Warszawy najgorzej jak tylko się dało. Już w pierwszej akcji skaczący do bloku po stronie gospodarzy Bartosz Bednorz przy lądowaniu na parkiecie nadepnął na stopę Artura Szalpuka, błyskawicznie upadając na boisko. 31-letni przyjmujący zwijał się z bólu łapiąc się jednocześnie za okolice stawu skokowego.
Po krótkiej chwili przy zawodniku pojawiły się służby medyczne, które pomogły siatkarzowi opuścić parkiet. Bednorz nie był w stanie opuścić boiska na Torwarze o własnych siłach, wobec czego medycy przetransportowali go do szatni na noszach.
W środku nocy na profilu klubowym ukazał się krótki komunikat dotycząc zawodnika, podparty życzeniami powrotu do zdrowia. "Bartek, trzymaj się! Cała drużyna i kibice są z Tobą! O szczegółowym stanie zdrowia naszego przyjmującego będziemy informować po przeprowadzeniu niezbędnych badań i postawieniu pełnej diagnozy medycznej" - czytamy we wpisie.
Dla 31-latka najpewniej oznacza to koniec sezonu. Warto przypomnieć, iż Nikola Grbić po konsultacji z zawodnikiem nie zdecydował się powołać Bednorza do szerokiej kadry reprezentacji Polski na sezon 2026, wobec czego siatkarza nie ujrzymy w tym sezonie w koszulce z orzełkiem na piersi.
Koniec końców poniedziałkowe spotkanie padło łupem PGE Projektu Warszawa, który decydującą odsłonę wygrał 15:11. Dzięki temu zwycięstwu w rywalizacji do trzech zwycięstw Warszawianie prowadzą 1:0. Drugie spotkanie zostanie rozegrane w czwartek 30 kwietnia na Podpromiu w Rzeszowie.