Budowana za wielkie pieniądze Asseco Resovia Rzeszów to największe rozczarowanie polskiej siatkówki ostatnich lat. Rzeszowianie co roku marzą o medalu mistrzostw Polski, najlepiej złotym, a ostatni raz wywalczyli go w 2015 roku. Mało tego, dwa poprzednie sezony zakończyli bez medalu.
Działacze z Rzeszowa liczą, że w tym sezonie będzie inaczej. Zespół awansował już do półfinału Pucharu Polski, pokonując 30 grudnia w ćwierćfinale w Zawierciu - Aluron CMC Wartę 3:0 (25:22, 27:25, 27:25). Zaledwie po dwóch dniach nowego roku kibice Asseco Resovii przeżyli jednak duże rozczarowanie.
Ich ulubieńcy zmierzyli się w meczu ligowym na wyjeździe z zespołem Energa Trefl Gdańsk. Pierwszego seta goście wygrali 25:23. Druga partia była bardzo wyrównana. Przy stanie 24:22 gospodarze zmarnowali dwie piłki setowe, ale ostatecznie wygrali na przewagi 26:24. W trzecim secie gdańszczanie wygrali łatwo (do 19.). W czwartej partii goście zmarnowali dwie piłki setowe i przegrali 25:27. Mecz zakończył się skutecznym blokiem gospodarzy na Karolu Butrynie.
"Asseco Resovia na kolanach. Siatkarze Energi Trefla Gdańsk wygrali z Asseco Resovią Rzeszów 3:1 w inauguracyjnym spotkaniu 15. kolejki PlusLigi" - napisał Polsat Sport w serwisie X.
Najwięcej punktów dla zwycięzców zdobyli Alaksiej Nasiewicz (23.) i Tobias Brand (20.), a dla przegranych: Karol Butryn (21.) i Klemen Cebulj (18.).
Po 14 kolejkach Energa Trefl Gdańsk z 24 punktami jest na ósmym miejscu, a Asseco Resovia Rzeszów z 26 punktami na szóstej pozycji.
Zobacz także: Rywale Polaków z potężnym wzmocnieniem! Legenda wraca
W następnej kolejce rzeszowianie zagrają 15 stycznia (godz. 20) na wyjeździe z zespołem Cuprum Stilon Gorzów. Wcześniej czekają ich dwa mecze - najpierw 6 stycznia (godz. 18) u siebie w Lidze Mistrzów z niemieckim SVG Lueneburg, a 10 stycznia (godz. 18) na wyjeździe w półfinale Pucharu Polski z PGE Projektem Warszawa. Gdańszczanie 9 stycznia (godz. 20) podejmą Ślepsk Malow Suwałki.