Indykpol AZS Olsztyn fantastycznie rozpoczął sezon. Co prawda pierwsze spotkanie z JSW Jastrzębskim Węglem zakończyło się porażką w tie-breaku, jednak od tej pory podopieczni Daniela Plińskiego byli nie do powstrzymania. PGE GiEK Skrę Bełchatów pokonali w pięciu, a Barkom Każany Lwów i Energę Trefl Gdańsk - w czterech setach.
Zdecydowanie gorzej spisuje się zespół Ślepska Malow. Siatkarze z Suwalszczyzny na swoim koncie mają tylko jeden punkt, zdobyty po pięciosetowej porażce z Steam Hemarpol Politechniką Częstochowa. Do zera przegrywali z Energą Treflem Gdańsk oraz JSW Jastrzębskim Węglem, natomiast jednego seta udało się urwać Asseco Resovii Rzeszów. Sprawia to, że Ślepsk zamyka tabelę PlusLigi.
Jak wskazywała tabela przed meczem, tak się stało na parkiecie. Indykpol AZS Olsztyn bezproblemowo pokonał Ślepsk Malow Suwałki 3:0 (25:21, 25:20, 25:15). Jedyny moment zawahania to połowa drugiego seta, kiedy to Ślepsk prowadził 18:15. Końcówka tej oraz cała trzecia partia to jednak koncert nowego wicelidera PlusLigi, który kompletnie zdemolował rywali.
Ze słów Jakuba Balcerzaka wynika, że jest to najlepszy początek rozgrywek w wykonaniu Olsztynian od sezonu 2017/18. AZS otarł się wówczas o podium, przegrywając pojedynek o brąz z Treflem Gdańsk.
Najlepszym zawodnikiem spotkania został wybrany Moritz Karlitzek. W trzysetowym pojedynku zdobył 17 punktów, popisując się świetną skutecznością i efektywnością ataku. W pierwszym secie skończył każdą z ośmiu otrzymanych piłek. Niemiec został wyróżniony już po raz czwarty w sezonie - w tym aspekcie jest zdecydowanym liderem ligi. Zajmuje też drugie miejsce w klasyfikacji najlepszych atakujących, serwujących oraz przyjmujących zawodników.
Niedawno ogłoszono, że Olsztyn będzie jednym z miast gospodarzy mistrzostw świata, które odbędą się w Polsce za dwa lata. Świeżo wyremontowana Hala Urania pęka w szwach - w obu domowych meczach AZS-u na trybunach zasiadło ponad cztery tysiące widzów. Z taką grą miejscowej drużyny zainteresowanie siatkówką w Olsztynie z pewnością będzie wysokie.