Polski klub bije rekordy żenady. 32 porażka w ostatnich 33 meczach

Czarni Radom dalej czekają na pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. W niedzielę 26 listopada przegrali kolejne spotkanie - tym razem górą była Stal Nysa. Dzisiejszy dzień i tak nie był zły dla kibiców z Radomia, którzy pierwszy raz od miesiąca zobaczyli wygranego seta, a przez chwilę zapowiadało się nawet, że zobaczą dwa! Ostatecznie doszło do kolejnej, szesnastej z rzędu porażki Czarnych w PlusLidze.

Przed dzisiejszym spotkaniem można było sobie zadawać pytanie jak wysoko przegrają goście. W końcu ostatniego seta wygrali 25 października - w domowym meczu z Treflem Gdańsk (1:3). Ostatni mecz? Jeszcze w poprzednim sezonie w lutowym starciu z Barkomem, gdy wygrali aż 3:0 na wyjeździe.

Zobacz wideo Adam Małysz szczerze o zakończeniu kariery: Zastanawiałem się, co to będzie

Wstydliwa passa Czarnych Radom. W meczu ze Stalą Nysa i tak było dobrze

Wyjazdowe zwycięstwa są jedyną okazją dla kibiców Czarnych, żeby móc się cieszyć wygraną swojej drużyny. Ostatni raz, gdy wygrali mecz domowy, miał miejsce... prawie dwa lata temu. Dzisiejsza potyczka ze Stalą rozpoczęła się więc zgodnie z przewidywaniami od łatwej wygranej gospodarzy w pierwszym secie - 25:17.

W drugim secie doszło do niespodzianki. Stal na samym początku znów zyskała dużą przewagę - w pewnym momencie wygrywała już 6:2, ale wtedy przyszło załamanie formy. Czarni najpierw odrobili stratę, a następnie wyszli na prowadzenie, które ciągle podwyższali. Ostatecznie wygrali aż 25:19.

Trzeci set również rozpoczął się po myśli Czarnych, ale w jego połowie Stal się obudziła. Ostatecznie wygrała go z niewielką, ale jednak przewagą 25:22.

W ostatnim secie długo wydawało się, że dojdzie do sensacji. Czarni Radom rozpoczęli go bardzo dobrze, wychodząc na przewagę 4:0, a przecież ostatnio dwa sety w meczu wygrali 18 lutego w przegranym 2:3 meczu z Cuprum Lubin. Prowadzenie utrzymywali do samej końcówki. Wtedy stracili kontrolę. Stal Nysa najpierw doprowadziła do remisu 20:20 i choć jeszcze przez chwilę trwała walka, to ostatecznie wygrała 25:23.

Tym samym Czarni Radom dalej okupują ostatnie miejsce w PlusLidze z bilansem wstydu - osiem porażek, 2:24 w setach. Z ostatnich 33 meczów wygrali zaledwie jeden. Za to Stal Nysa umocniła się na ósmym miejscu. Obecnie ma 13 punktów i czteropunktową przewagę nad dziewiątym w tabeli Ślepskiem Malow Suwałki.

Stal Nysa - Czarni Radom 3:1 (25:17, 19:25, 25:22, 25:23)

Więcej o:
Copyright © Agora SA