Siatkówka. Sensacja w PlusLidze! Passa ZAKSY przerwana, pogromcą Resovia!

Wzorem poprzedniego sezonu, Asseco Resovia Rzeszów przerwała passę zwycięstw ZAKSY Kędzierzyn-Koźle w PlusLidze. Drużyna prowadzona przez Gheorghe Cretu pokonała wicemistrzów Polski 3:0 (25:17, 25:21, 25:21).
Zobacz wideo

W trwającym sezonie Asseco Resovia Rzeszów stała się przedmiotem żartów niektórych, ale także symbolem rozpaczy kibiców klubu z Podpromia. Drużyna prowadzona była najpierw przez Andrzeja Kowala, z którym zerwano kontrakt po fatalnym starcie sezonu, by następnie rzeszowian przejął Gheorghe Cretu. Trener ten miał przynieść do klubu nową jakość, jednak wydawało się, że poprawa będzie chwilowa. Kolejne porażki z GKS-em, ONICO i zawiercianami stawiały zespół w „ogonie” PlusLigi i potęgowały głosy o tym, że klub powinien spisać ten sezon na straty. 

Niespodziewana zmiana miejsc 

Ostatnie trzy mecze w wykonaniu siatkarzy Resovii zamkną jednak na chwilę usta krytykom. Rzeszowianie bowiem nie przegrali od trzech spotkań i choć jedno ze zwycięstw - mecz z MKS-em Będzin - nie imponowało, to pozostałe dwa ze Skrą i ZAKSĄ momentami mogły się bardzo podobać. 

Drużyna z Podpromia pokonała kędzierzynian w sobotę, kończąc mecz wynikiem 3:0. Ciekawe jest to, że sezon temu to właśnie Resovia również była pogromcą niepokonanej ZAKSY. W tym roku klub z Podkarpacia przerwał passę 17 zwycięstw z rzędu aktualnych wicemistrzów Polski (w pierwszej części sezonu zasadniczego to również Resovia była jedyną drużyną, która odebrała zespołowi Andrei Gardiniego punkty - przegrywając 2:3).  

Za sobotnią porażką ZAKSY stała przede wszystkim słabość ataku zespołu i widoczne „zmęczenie materiału” w drużynie, która w tym tygodniu grała również w Lidze Mistrzów (wygrała z CEZ Karlovarsko). Resovia osiągnęła 51 procent skuteczności ataku przy 39 kędzierzynian, była lepsza w bloku (10:6), zdobyła asa (nie było ich po stronie wicemistrzów kraju) i popełniła o jeden błąd własny mniej (16:17). Przede wszystkim jednak dwie wyróżniające się postaci zespołu gospodarzy - Łukasz Kaczmarek i Aleksander Śliwka - kończyli w ataku tylko 1 na 3 piłki (zdobyli kolejno 8 i 9 punktów).  

To było stanowczo za mało przy tym, co po drugiej stronie siatki prezentowali rzeszowianie. Aż czterech z nich przekroczyło granicę zdobycia 10 punktów z rzędu - Marcin Możdżonek (10), Rafał Buszek (11), Thibault Rossard (10) i Jakub Jarosz (14). To wystarczyło, by wykorzystać słabszą postawę ZAKSY i małą chęć Andrei Gardiniego do podejmowania ryzyka w kontekście roszad w zespole. 

Mimo porażki ZAKSA Kędzierzyn-Koźle utrzymała pozycję lidera w PlusLidze (47 punktów). Resovia jest na 8. miejscu (23 punkty) i wciąż zachowuje szanse na awans do play-off6 sezonu. 

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Asseco Resovia Rzeszów 0:3: (17:25, 21:25, 21:25)

Więcej o: