Siatkówka. Trefl Gdańsk w poważnych kłopotach: "Decyzja może skutkować nieprzetrwaniem klubu"

Powaga sprawy zakończenia współpracy Lotosu z Trelem Gdańsk zaczyna docierać do coraz większej liczby osób. W poniedziałek wydano oficjalny komunikat, w którym przestawi obecną sytuację klubu. Jego władze nie wykluczają najgorszego możliwego scenariusza.

- Dotychczasowa umowa klubu Trefl Gdańsk SA z Grupą LOTOS SA kończyła się z dniem 31 maja 2017 r. Tak samo jak w latach ubiegłych po jej wykonaniu do sponsora tytularnego złożony został w czerwcu raport z realizacji świadczeń oraz oferta dalszej współpracy. W lipcu doszło do spotkań Prezesa Zarządu klubu z Dyrektorem Marketingu Grupy LOTOS SA oraz Prezesem Zarządu Grupy LOTOS SA, podczas których przedstawiciele Grupy LOTOS SA przyjęli ofertę i poprosili o czas na odpowiedź na temat dalszej współpracy. Równocześnie do klubu docierały pozytywne sygnały od sponsora tytularnego, jak m.in. zaproszenie całej drużyny LOTOSU Trefla Gdańsk do udziału we wspieranym przez Grupę LOTOS SA programie „Pytanie na Śniadanie” w TVP2. Negatywna odpowiedź na złożoną przez klub w czerwcu ofertę przyszła od Grupy LOTOS SA w drugiej połowie sierpnia. Od tego czasu trwa próba nawiązania kontaktu z Zarządem oraz Dyrektorem Marketingu Grupy LOTOS SA, by tę sytuację wyjaśnić, ponieważ taka decyzja podana w tak krótkim czasie przed startem rozgrywek PlusLigi może skutkować nieprzetrwaniem klubu – podano w oficjalnym komunikacie od zarządu klubu.

- Jednocześnie z prowadzeniem działań mających na celu utrzymanie współpracy z Grupą LOTOS SA Zarząd stara się pozyskać środki finansowe z innych źródeł. Ogromne wsparcie okazują władze miasta oraz całe środowisko, jednak próba ewentualnego zastąpienia dotychczasowego sponsora tytularnego nowym w tak krótkim czasie jest bardzo trudna. Od innych sponsorów do tej pory udało się zebrać kwotę w wysokości około pół miliona złotych, jednak nie jest to suma wystarczająca na zrównoważenie budżetu. Będąc uczciwym wobec zawodników, sztabu szkoleniowego i wszystkich kontrahentów, rozpoczęcie rozgrywek z tak dużym deficytem nie jest możliwe – ta część komunikatu najprawdopodobniej potwierdza, że władze klubu wydały swoim zawodnikom pozwolenie na znalezienie nowych pracodawców.

- Dodatkową pomoc zadeklarował założyciel klubu, który przez ostatnie lata zainwestował w sport kilkadziesiąt milionów złotych, jednak obecnie nie jest w stanie zastąpić on całości finansowania, które dotychczas gwarantowała Grupa LOTOS SA. Możliwe jest natomiast przekazanie akcji klubu (części bądź całości) innemu podmiotowi, jeśli zapewniona by przy tym była kontynuacja działalności spółki. Zgodnie z ustaleniami podjętymi przez właścicieli i Radę Nadzorczą rozmowy z Grupą LOTOS SA oraz innymi sponsorami, którzy wsparliby klub w tym samym wymiarze finansowym, muszą zostać sfinalizowane do końca bieżącego tygodnia. W przypadku negatywnych rozstrzygnięć, Zarząd klubu może zostać zmuszony do podjęcia najtrudniejszych decyzji - co oznacza, że władze drużyny nie wykluczają możliwości zawieszenia działalności klubu i niewystartowania w siatkarskiej ekstraklasie mężczyzn w sezonie 2017/2018.

Odchodzenie spółek Skarbu Państwa od tej dyscypliny nie jest codziennością. Kilka dni temu Profesjonalna Liga Piłki Siatkowej podała, że z miana sponsora tytularnego rozgrywek żeńskich wycofał się PKN Orlen.

Jedyne, co dziwi w całej sytuacji, to nieroztropność klubu z Gdańska przy podpisywaniu kontraktów. Nie wiadomo, jak wcześniej wyglądała współpraca ze spółką Skarbu Państwa, jednak zapewnianie ciągłości finansowej klubu w umowie z zawodnikami i sztabem szkoleniowym bez pewności utrzymania budżetu nie wydaje się najlepszą z opcji.

W tej sytuacji pracę mogą stracić Andrea Anastasi, Mateusz Mika, Piotr Nowakowski, Wojciech Grzyb, Wojciech Ferens Artur Szalpuk, Damian Schulz i inni zawodnicy, którzy liczyli na pewną przyszłość w zespole. Niektórzy z nich (Ferens) po trudnych zmaganiach z kontuzjami oraz problemach z poprzednimi pracodawcami nastawiali się na to, że w dotąd stabilnym zespole z Gdańska powrócą do właściwej dyspozycji.

Zobacz wideo