Siatkówka. Wiele emocji w finale, ZAKSA lepsza od Skry

Dwie drużyny walczą, ale na końcu wygrywa ZAKSA - ta parafraza pasuje ostatnio do najważniejszych meczów siatkarskich rozgrywek w Polsce. W środę, w pierwszym spotkaniu finałowym o mistrzostwo kraju, kędzierzyński zespół pokonał PGE Skrę Bełchatów, mimo wielu szans i dobrej dyspozycji drużyny Philippe'a Blain.

Finałowi PlusLigi miały towarzyszyć emocje i od początku pojedynku ich nie zabrakło (8:8). W obu zespołach ciężar ataku został rozłożony równo pomiędzy skrzydła i środek - w Skrze punktowali Mariusz Wlazły i Srećko Lisinac, natomiast po drugiej stronie Dawid Konarski i Mateusz Bieniek. Bełchatowianom jako pierwszym udało się zdobyć przewagę (13:9), lecz ZAKSA odpowiedziała im lepszą postawą w bloku, która dała ponowny remis (17:17). Gra punkt za punkt trwała do końca seta. Co chwilę na niewielkie prowadzenie wychodzili jednak goście, którzy w widowiskowy sposób (asem serwisowym i trzema dobrymi atakami Konarskiego) zakończyli partię na swoją korzyść (27:25).

Choć początek kolejnego seta wskazywał, że ZAKSA tym razem może wygrać wyraźnie (9:5), to atakujący po ciasnym skosie Bartosz Kurek oraz pewny po prostej Wlazły wyrównali wynik (10:12). Przy stabilnym Konarskim i nieźle spisującym się Samie Deroo bełchatowianom nie było jednak łatwo zdobywać punkty (15:19). Zmieniło się to, kiedy w polu serwisowym pojawił się atakujący gospodarzy, który wykorzystując brak pewności Belga w przyjęciu odrobił straty (19:20). W końcówce odrobina taktyki i szczelniejszy blok dały triumf mistrzom Polski (25:21).

ZAKSA ostatecznie zwyciężyła w meczu dzięki konsekwencji. Na początku trzeciej partii jej siatkarze nie bali się ryzyka w polu serwisowym, co przełożyło się na gorsze przyjęcie Bartosza Kurka i pogubienie się bełchatowian w defensywie (18:13). Później doszły do tego błędy własne Skry i spadek tempa jej rozegrania - dzięki temu kędzierzynianie utrzymali pięć punktów przewagi (22:17). Pomyłka Artura Szalpuka, as Łukasza Wiśniewskiego i efektowny atak Deroo zakończyły spotkanie (25:19).

PGE Skra Bełchatów - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3 (25:27, 21:25, 19:25)

Stan rywalizacji: 1:0 dla ZAKSY

Zobacz wideo
Więcej o: