Przed meczem 20. kolejki PlusLigi przyjmujący ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, Kevin Tillie, doznał urazu barku. Z tego powodu nie grał w ostatnich dwóch spotkaniach z radomianami oraz Jastrzębskim Węglem i przeszedł serię badań, które wykazały, że nie będzie musiał przejść operacji. - Na pewno przez około tydzień Kevin zostanie we Francji, lecz to w Polsce będzie kontynuował rehabilitację. Będziemy musieli odczekać około czterech tygodni - powiedział przez ZAKSY, Sebastian Świderski.
- Zdarzył mu się wypadek - na treningu zdarzył się lewym ramieniem z innym zawodnikiem. Obecnie przebywa na badaniach kontrolnych we Francji. Na razie nie wiemy, jak to wszystko będzie wyglądało. Ma problem z obojczykiem. W najbliższych dniach powinniśmy mieć opracowany dalszy plan leczenia - powiedział szkoleniowiec ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, dodając, że Francuz jest bardzo istotnym zawodnikiem dla mistrzów Polski. - Mam nadzieję, że to nie będzie groźny uraz, ponieważ Kevin to podstawowy gracz naszego zespołu; dosłownie człowiek od "czarnej roboty". Poza tym dzięki niemu możemy zachować balans, którego tak bardzo potrzebujemy w tym trudnym etapie sezonu - przyznał szkoleniowiec reprezentacji Polski.
Przed ZAKSĄ gra nie tylko w krajowych rozgrywkach, ale także europejskich pucharach. Czy ZAKSA pozbawiona możliwości zmiany Rafała Buszka na ekwiwalentnie doświadczonego gracza będzie w stanie poradzić sobie w dwóch frontach? - Jesteśmy gotowi, by dokończyć sezon bez Kevina. Tak szkoliłem mój zespół, by był gotowy na taką ewentualność - zakończył Ferdinando De Giorgi.