PlusLiga. Marcin Możdżonek cztery miesiące grał z pękniętą kością. Zdobył złoto

Środkowy PGE Skry Bełchatów z powodu kontuzji nie zagra w pierwszych meczach Ligi Światowej. Przyczyną jest pęknięcie kości w stawie skokowym.

Dyskutuj z ludźmi, nie z nickami - Facebook.com/Sportpl ?

W kadrze na Ligę Światową powołanej przez Andreę Anastasiego jest sześciu aktualnych mistrzów Polski: Paweł Woicki, Bartosz Kurek, Paweł Zatorski, Karol Kłos, Michał Bąkiewicz i Marcin Możdżonek. Wszyscy są na zgrupowaniu w Spale, jednak ten ostatni nie trenuje z pełnym obciążeniem. Powodem jest uraz stawu skokowego.

Co ciekawe, najwyższy z reprezentantów doznał go 20 grudnia w spotkaniu z AZS-em Częstochowa. - W ostatniej akcji seta tak nieszczęśliwie spadłem po bloku, że skręciłem nogę - wspomina. - Kontuzja była bardzo poważna, bo przez 20 dni nie trenowałem. Jedynym pocieszeniem jest to, że wtedy zdobyliśmy punkt - śmieje się. Leczenie i rehabilitacja się przedłużały, ale 23 stycznia Możdżonek niespodziewanie zagrał w finale Pucharu Polski. - Noga mnie bolała, ale są bardzo skuteczne środki przeciwbólowe - mówił. I dzięki nim - jak teraz twierdzi - dotrwał do końca sezonu. Badania lekarskie wykazywały naderwanie i naciągnięcie więzadeł w stawie skokowym.

A noga cały czas bolała. - To nic szczególnego, bo każdy z moich kolegów łyka przed meczem jakieś środki przeciwbólowe - uważa środkowy PGE Skry. Przed rozpoczęciem zgrupowania kadry kolejny raz siatkarze zostali zbadani. Okazało się, że Możdżonek ma pękniętą kość.

Mimo poważnej kontuzji siatkarz z Bełchatowa został w Spale, ale nie bierze udziału w normalnych treningach. A są one bardzo ciężkie - jak mówią zawodnicy - zupełnie inne niż u Daniela Castellaniego, poprzednika Anastasiego. Przede wszystkim znacznie więcej jest gry, a przez to skoków. - Chodzę na siłownię, basen, a na boisku wystawiam, bronię. Nie mogę tylko skakać - opowiada Możdżonek.

Polska w weekend rozegra w Miliczu dwa sparingi z Rosją. Zabraknie podczas nich środkowego PGE Skry. A właściwie jednego ze środkowych, bo duże szanse na występ nawet w podstawowej szóstce ma inny bełchatowianin - Karol Kłos.

Możdżonek nie zagra także w pierwszych kolejkach Ligi Światowej. Polska rozpocznie te rozgrywki 27 i 28 maja w łódzkiej Atlas Arenie, gdzie jego przeciwnikami będą mistrzowie olimpijscy z Pekinu - USA.

Później naszych reprezentantów czeka bardzo długi, bo ponaddwudziestodniowy wyjazd do Ameryki Północnej i Południowej, gdzie rozegrają sześć spotkań. W grupie mamy bowiem jeszcze Brazylię i Portoryko. Wszystko więc wskazuje na to, że Możdżonek pojawi się na boisku dopiero pod koniec lipca. - Nie przejmuję się tym, bo sezon reprezentacyjny jest w tym roku wyjątkowo długi i ciężki [w kalendarzu są jeszcze mistrzostwa Europy oraz Puchar Świata - przyp. red.] - podkreśla. Siatkarz jest w niezłym humorze, bowiem w poniedziałek miał kolejne badania, które wykazały, że leczenie poważnego urazu przebiega prawidłowo.

Tymczasem PGE Skra nie wyklucza sprowadzenia kolejnego środkowego. Co na to Możdżonek? - Nie interesuję się tym, dlatego jestem spokojny. Robię swoje - podkreśla. Nie śledzi też zmian zachodzących w innych zespołach PlusLigi.

Bez paniki - Piechocki ?

Więcej o: