Organika znów zwolniła trenera. Tym razem Aluprofu

Po porażce z łódzką drużyną z prowadzenia Aluprofu Bielsko-Biała zrezygnował Grzegorz Wagner.

Po poniedziałkowym zwycięstwie (3:2) siatkarki Organiki Budowlanych nie miały zbyt dużo czasu na świętowanie. Właściwie nie miały go wcale. Po zakończeniu spotkania łodzianki wzięły tylko prysznic i wsiadły do autokaru, którym pojechały do włoskiego Urbino, gdzie dziś o godz. 20.30 zmierzą się z Chateau d'Ax w rewanżu ćwierćfinału Pucharu CEV. Na miejsce dojechały około godz. 18. Ale zamiast do hotelowych pokoi wyszły na trening w hali, w której dziś wystąpią. - Na szczęście podróż w przeciwieństwie do Prostejowa, gdzie natknęliśmy się na karambol, przebiegła spokojnie - mówi Marcin Chudzik, prezes Organiki. - Zaraz po meczu z Aluprofem wyczerpane dziewczyny poszły spać. Na pewno są bardzo zmęczone, ale do meczu powinny odzyskać trochę świeżości.

Do Urbino z powodu kontuzji nie wyjechały Joanna Mirek i Julia Szeluchina. Obie leczą urazy ścięgna Achillesa. Na razie nie wiadomo, czy będą gotowe do gry w następnym spotkaniu w PlusLidze z Muszynianką.

Pierwsze spotkanie w Łodzi zakończyło się łatwym zwycięstwem Włoszek 3:0. Szanse na awans do półfinału są minimalne, ale... nie niemożliwe. Przy obecnej formule dwumeczów w europejskich pucharach rozmiar porażki z pierwszego pojedynku jest mało istotny. Aby awansować do następnej rundy, trzeba bowiem wygrać dwa mecze albo przynajmniej jeden, a później triumfować w "złotym secie". Organikę ratuje tylko ta druga opcja, ale po wyczerpującym pojedynku z mistrzem Polski jest to bardzo mało prawdopodobne.

Siódma drużyna ligi włoskiej jest raczej poza zasięgiem łódzkich siatkarek. Zespół z Urbino w lidze przeżywa lekki kryzys. Przegrał dwa mecze z rzędu, w tym w ostatniej kolejce z trzecim Asystelem Novara. Wczoraj okazało się, że poniedziałkowa wygrana Organiki sprawiła, że z funkcją trenera Aluprofu pożegnał się Wagner. Szefowie mistrza Polski przyjęli rezygnację i postanowili, że pierwszym szkoleniowcem zostanie jego dotychczasowy asystent Mariusz Wiktorowicz, który w poprzednim sezonie zdobył z bielszczankami mistrzostwo Polski.