Siatkarze JW wciąż z szansami na awans w Lidze Mistrzów

Wicemistrzowie Polski grają w środę kluczowy mecz w siatkarskiej Lidze Mistrzów. Zwycięstwo za trzy punkty przybliży ich do awansu z grupy

Po czterech kolejkach gier Jastrzębski Węgiel z pięcioma punktami na koncie zajmuje drugie miejsce w grupie C. Przewodzący w tabeli mistrz Słowenii ACH Volley Bled ma już awans w kieszeni. O drugie miejsce premiowane awansem do fazy pucharowej rozgrywek oprócz JW walczy jeszcze zarówno czarnogórska Budvanska Rivijera Budva (5 punktów), jak i Olympiakos Pireus (4 punkty).

Jastrzębianie z tej trójki są w najlepszej sytuacji. Wciąż bowiem wiele, choć niestety już nie wszystko, zależy od nich samych. Mimo napiętej sytuacji w grupie, istnieje spora szansa, by siatkarze JW. już w środę zapewnili sobie wyjście z grupy.

Po pierwsze jednak muszą ograć za trzy punkty (gwarantuje je zwycięstwo 3:0 lub 3:1) mistrza Grecji. Po wtóre, muszą liczyć na szczęśliwe rozstrzygnięcie w drugim meczu grupowym.

Budva zmierzy się w tym samym dniu u siebie z niepokonanymi dotąd Słoweńcami. Gdyby ekipa z Czarnogóry nie zdołała wywalczyć żadnego punktu, to przed ostatnią kolejką zespół Lorenzo Bernardiego miałby nad nią przewagę trzech punktów. Wówczas nawet wygrana 3:0 Czarnogórców z Olympiakosem na jego terenie i jednoczesna porażka 0:3 JW w Bledzie nic Budvie nie da, gdyż jastrzębski zespół będzie miał lepszy stosunek setów.

Przed środowym starciem na korzyść JW powinien działać fakt, że Grecy przyjechali do Jastrzębia bez podstawowego rozgrywającego - gwiazdora reprezentacji Bułgarii Andrieja Żekowa. Zawodnik pod koniec grudnia zerwał kontrakt z klubem z powodu zaległości finansowych.

Problem w tym, że jastrzębianie są bez formy, o czym świadczy 10 ligowych porażek i dopiero ósma pozycja w PlusLidze.