Indykpol dozbraja się przed walką o utrzymanie

Duński rozgrywający Alex Jacobsen to pierwsze i być może nie ostatnie wzmocnienie Indykpolu AZS UWM Olsztyn. - Walczymy o utrzymanie i musimy zrobić wszystko, by ten cel zrealizować - mówi prof. Władysław Kordan, przewodniczący rady nadzorczej

W ten sposób akademicy wzbogacili się o trzeciego siatkarza na pozycji rozgrywającego. Dotychczas za wystawianie piłek w zespole odpowiedzialny był Kert Toobal, którego umiejętności od początku rozgrywek są wysoko oceniane. Jego zmiennikiem był natomiast 21-letni Wojciech Włodarczyk, którego głównym zadaniem na obecny sezon, było zbieranie ligowego doświadczenia.

Duńczyk Alex Jacobsen (26 lat, 196 cm wzrostu), którego od debiutu w barwach Indykpolu AZS UWM dzielą już tylko formalności, bronił ostatnio barw Top Team Mantova Volley we włoskiej Serie B. - Ma być zmiennikiem Toobala, bo uważamy, że jeżeli, odpukać, Estończykowi przydarzyłaby się kontuzja, to Włodarczyk mógłby nie udźwignąć ciężaru gry - mówi prof. Władysław Kordan, przewodniczący rady nadzorczej. - Na taką ewentualność musimy być przygotowani. Jest to pomysł obecnego trenera, a przecież po to go zatrudniliśmy. Teraz walczymy o utrzymanie i musimy zrobić wszystko, by ten cel zrealizować. A z Jacobsenem w takiej sytuacji drużyna jest bezpieczniejsza.

Wiele osób z pewnością zadaje sobie pytanie, dlaczego klub zdecydował się na taki transfer dopiero po 14. kolejkach rundy zasadniczej (Indykpol zajmuje ostatnie miejsce w tabeli). Trzeba jednak pamiętać, że kadra zespołu była ustalana według koncepcji poprzedniego szkoleniowca (Mariusza Sordyla w listopadzie zastąpił Gheorghe Cretu). Jak podkreśla zarząd klubu, powodem nie było niezadowolenie z poziomu prezentowanego przez dotychczasowych rozgrywaczy. - Absolutnie nie taki był powód. Zresztą wystarczy wspomnieć, że Toobal został ostatnio uznany MVP meczu w Wieluniu - dodaje Kordan.

Pozycja Estończyka w Indykpolu AZS UWM wydaje się więc niezagrożona. Jak podkreśla sam zawodnik, klub w ten sposób chce także zwiększyć rywalizację w zespole. - Szczerze powiedziawszy nie wiem nic o Axelu - przyznaje Kert Toobal. - Nigdy nie miałem z nim do czynienia, nie grałem z nim w drużynie, ani przeciwko niemu. O sprowadzeniu go zadecydował zarząd i trener, dlatego ciężko mi się wypowiadać na ten temat. Ciężko mi też mówić, czy zwiększy się rywalizacja na pozycji rozgrywającego, bo jak już wspomniałem, nie widziałem Axela w akcji. Uważam jednak, że mógł być to jeden z powodów sprowadzenia go do drużyny.

W gorszej sytuacji znajdzie się Wojciech Włodarczyk, który teraz będzie dopiero trzecim rozgrywającym w Indykpolu AZS UWM i prawdopodobnie zasili młodzieżową drużynę. - Na pewno nie jest zadowolony z takiego przebiegu sprawy - uważa Toobal. - Zdaje jednak sobie sprawę, że jest zawodnikiem jeszcze bardzo młodym. Ciężko mu będzie powrócić do pierwszego składu, ale wierzę, że nie spocznie na laurach. W drużynach młodzieżowych może być pewnym punktem, a jak wiadomo, najważniejszą sprawą jest ogranie. Tego na pewno doświadczy w ekipie Młodej Ligi.

Niewykluczone również, że ściągnięcie do Olsztyna Axela Jacobsena, nie będzie ostatnim transferem przed zamknięciem okienka transferowego (termin upływa 7 stycznia).

Akademicy muszą jednak przede wszystkim skupić się na kolejnych spotkaniach w PlusLidze. Najbliższe już w sobotę, kiedy to podejmą w hali Urania AZS Politechnika Warszawska (godz. 17). - Mam nadzieję, że ostatnia wygrana z Pamapolem Wieluń pozwoli im odblokować się psychicznie. Są podbudowani i jak twierdzą, gotowi do rywalizacji z każdym - dodaje Władysław Kordan.