Ostatnia szansa Organiki Budowlanych w Lidze Mistrzów

We wtorek wieczorem okaże się, czy siatkarki Organiki Budowlanych zachowają szanse na awans do następnej rundy Ligi Mistrzyń. Tylko zwycięstwo przedłuży nadzieję na zajęcie trzeciego miejsca w grupie

Będzie to kolejne zderzenie łódzkiej drużyny z klubem, który w siatkówce ma taką pozycję jak AC Milan w piłce nożnej. Siła francuskiej drużyny jest bowiem nieporównywalnie większa niż łodzianek. Pokazał to pierwszy mecz obu zespołów, który zakończył się zwycięstwem gospodyń 3:0. Chociaż do dziś siatkarki i szefowie Organiki są przekonani, że gdyby łodzianki wygrały w Cannes trzecią partię, w której do końca trwała zacięta walka, to nawet mogłyby pokusić się o zwycięstwo w całym spotkaniu. - Z seta na set prezentowaliśmy się coraz lepiej, więc liczyliśmy, że następnego uda się wygrać, a później już wiadomo, co mogłoby się zdarzyć - komentuje Marcin Chudzik, prezes Organiki.

Ale biorąc pod uwagę trzy porażki z rzędu, trudno sobie wyobrazić, że w starciu z jedną z europejskich potęg łodzianki wrócą nagle do swojego wysokiego poziomu. Tym bardziej że trener Wiesław Popik po raz kolejny będzie mógł liczyć tylko na 10 zawodniczek (bez kontuzjowanej Marty Wójcik i Katie Olsovsky, która zrezygnowała z gry w Organice).

Jeśli siatkarki Organiki przegrają z RC Cannes, w której występują takie gwiazdy jak Victoria Ravva, Ana Antonijević czy Nadia Centoni, ostatecznie przekreślą swoje szanse na dalsze występy w Lidze Mistrzyń. Spotkanie z Carnaghi Villa Cortese, które zaplanowano na 11 stycznia, będzie pojedynkiem o nic. Gdyby jednak stał się cud i łodzianki pokonałyby utytułowanego francuskiego giganta, byłaby duża szansa na zajęcie trzeciego miejsca w grupie, które przy dobrym układzie punktowym dawałoby awans.

Wszystko wskazuje na to, że wkrótce do Łodzi przyjedzie druga rozgrywająca. Do wczoraj było pewne, że będzie to reprezentantka Dominikany Karla Echenique. Do Łodzi miała przyjechać we wtorek, a w łódzkim klubie czeka już na nią gotowy do podpisania kontrakt, ponoć jeden z najwyższych w drużynie. Ale. - Rozważamy jeszcze jedną propozycję, dlatego na razie wstrzymaliśmy się ze sfinalizowaniem negocjacji - mówi Chudzik. - Jeśli wszystko potoczyłoby się po naszej myśli, to moglibyśmy mówić o niesamowitym hicie transferowym. Ale teraz nie mogę zdradzić nazwiska tej siatkarki.

W klubie zastanawiają się nad uzupełnieniem luki po Olsovsky, ale w tym wypadku pośpiech nie jest konieczny. Na pozycji atakującej może występować kilka zawodniczek, m.in. Katarzyna Bryda czy Joanna Mirek. Na pewno nie wchodzi w grę pozyskiwanie kolejne zagranicznej siatkarki. Tym bardziej że trenerzy są bardziej skłonni dać szansę jednej z młodych i perspektywicznych atakujących. Główną kandydatką jest 17-letnia Karolina Grzelak z pierwszoligowej Sparty Warszawa.

Początek meczu Organiki z Cannes o godz. 20.30 w hali sportowej przy ul. Skorupki.