Siatkówka. Paweł Abramow: Jestem zdruzgotany

- Długo nie mogłem uwierzyć w to, co się stało. W samochodzie włączyłem radio i w końcu dotarło do mnie, że to okrutna prawda. Jestem zdruzgotany. Nigdy w moim życiu nie słyszałem o czymś podobnym - powiedział po tragedii samolotu TU 154 rosyjski siatkarz Paweł Abramow, gwiazda Jastrzębskiego Węgla i PlusLigi.

Paweł Abramow dla Sport.pl:

- W sobotę rano akurat wybierałem się na trening. Po drodze miałem jeszcze odebrać zdjęcia od fotografa. O wszystkim opowiedział mi sprzedawca. Długo nie mogłem uwierzyć w to, co się stało. W samochodzie włączyłem radio i w końcu dotarło do mnie, że to okrutna prawda. Jestem zdruzgotany. Nigdy w moim życiu nie słyszałem o czymś podobnym.

Czy to wydarzenie poprawi relacje polsko-rosyjskie? One nie zmieniają się na skutek takich wydarzeń. Mam nadzieję, że gorsze już nie będą. Takie sytuacje zbliżają ludzi do siebie. Myślę, że i tym razem będzie podobnie i nasze państwa staną się sobie bliższe. Jestem przekonany, że rosyjska administracja udzieli wszelkiej pomocy Polakom.

Dla Polski to ogromna strata, która może mieć wpływ na sytuację ekonomiczną, której nie sprzyjają przecież nagłe zmiany. Ale to nie wina Rosjan. Zawinił - jak to mówią - czynnik ludzki. To się zdarza. Jest mi bardzo przykro i współczuję rodzinom ofiar tej katastrofy. Nigdy nie byłem w Smoleńsku i nie mam pewności, czy kiedykolwiek się tam wybiorę. Odtąd to miasto zawsze będzie mi się kojarzyć z wielką tragedią i miejscem pamięci o Polakach. Decyzję o ogłoszeniu żałoby narodowej w Rosji uważam za oczywistą. Przecież dramat wydarzył się na jej terytorium.

Złoto z dedykacją w dniu tragedii ?

Więcej o: