Semeniuk szczerze o roli w reprezentacji. "Pogodziłem się z tym"

Wilfredo Leon i Tomasz Fornal są pierwszymi wyborami Nikoli Grbicia na przyjęciu w reprezentacji Polski. W związku z tym w kwadracie dla rezerwowych mecze rozpoczyna Kamil Semeniuk, który nie ustępuje im poziomem. Teraz został zapytany, czy trudno jest się mu przestawić. - Pogodziłem się z tym, że przyjeżdżając na kadrę, więcej spotkań będę musiał obejrzeć z kwadratu i ewentualnie wchodzić na boisko, gdyby była potrzebna pomoc. Jestem na to gotowy - zapewnił.
Kamil Semeniuk
Volleyball World

Przed nadchodzącymi mistrzostwami Europy Nikola Grbić ma prawdziwy ból głowy. Nie chodzi tylko o urazy polskich siatkarzy, ale - przede wszystkim - o to, kogo ma zabrać na ten turniej. Jeśli zdrowie dopisze w drużynie na pewno zobaczymy naszych trzech przyjmujących - Wilfredo Leona, Tomasza Fornala i Kamila Semeniuka. "Na przyjęciu od lat w kadrze jest wielki kłopot bogactwa. Przekonuje się o tym też Semeniuk, który – mimo rewelacyjnej formy – najważniejsze mecze zaczynał na ławce. Ustępując Leonowi i Tomaszowi Fornalowi" - analizowała na Sport.pl Agnieszka Niedziałek.

Zobacz wideo Mateusz Bieniek po finale Ligi Mistrzów w Turynie: Byli lepszą drużyną

Semeniuk szczerze o roli w reprezentacji. "Pogodziłem się z tym"

Nikola Grbić stawia na duet Leon - Fornal, ale kiedy pojawią się jakieś problemy, Semeniuk jest zawsze w gotowości i od pierwszej piłki pokazuje, że jest najwyższej klasy zawodnikiem. Dziennikarze "Przeglądu Sportowego" postanowili zapytać naszego przyjmującego o to, czy trudno jest mu się przestawić w reprezentacji, bo w niej jest rezerwowym, a w Perugii - jednym z liderów. - To ja zadam inne pytanie: na kogo postawisz w wyjściowej szóstce kadry, wybierając między Wilfredo Leonem, Tomaszem Fornalem i mną? - zaczął.

- Ja zdaję sobie sprawę, że "Leo" jest wyżej ode mnie w hierarchii, a Tomek wystrzelił z formą podczas igrzysk w Paryżu. Pogodziłem się z tym, że przyjeżdżając na kadrę, więcej spotkań będę musiał obejrzeć z kwadratu i ewentualnie wchodzić na boisko, gdyby była potrzebna pomoc. Jestem na to gotowy. Wiadomo, że moje ambicje sięgają gry w wyjściowym składzie, ale przyzwyczaiłem się do tego, jak moja rola w kadrze zmieniała się odkąd w niej zadebiutowałem. Byłem i zadaniowcem wchodzącym na zagrywkę, i rezerwowym, i szóstkowym graczem - dodał.

Zobacz też: Sceny po meczu Polska - Turcja. Tak zachowały się rywalki

Ponadto przyznał, że trudno jest mu ocenić samego siebie, ale cieszy się, że może pomóc drużynie. - Jestem zadowolony z tego, że jeśli już wchodzę na boisko, to czego się nie dotknę, zamieniam w punkt. W tegorocznym finale Ligi Narodów z USA też dołożyłem swoją cegiełkę do zwycięstwa, więc czułem się spełniony. Bywa ciężko, bo nie po to trenujesz, żeby stać w kwadracie, ale czasami trzeba, mając tak wybitnych zawodników, jak u nas - kontynuował.

W tym roku Polacy bronią tytułu na mistrzostwach Europy. Rywalizacja odbędzie się w dniach 9-26 września. Biało-Czerwoni rozpoczną rywalizację 10 września. Ich pierwszym rywalem będzie Portugalia. Następnie zmierzą się z Macedonią (12 września), Izraelem (13 września), Ukrainą (15 września) i Bułgarią (16 września). Cztery najlepsze drużyny z każdej grupy awansują do fazy play-off.

Więcej o: