Problemy polskich siatkarzy w Chinach. Samolot odleciał bez nich

Agnieszka Niedziałek
Polscy siatkarze nie wrócili zgodnie z pierwotnym planem do kraju po triumfie w Lidze Narodów. Z powodu opóźnienia ich pierwszego etapu podróży w Chinach nie zdążyli na samolot, którym mieli dotrzeć do Warszawy.
finał Ligi Narodów Polska - USA
Volleyball World

W niedzielnym finale Ligi Narodów reprezentacja Polski siatkarzy uporała się z problemami, jakie sprawili jej na parkiecie Amerykanie i wygrała po zaciętym boju 3:2. Od kilkunastu godzin zaś zmaga się z innymi kłopotami. Napotkała bowiem trudności w podróży powrotnej do ojczyzny.

Zobacz wideo Mistrzostwa Polski w siatkówce. Bartłomiej Bołądź: "Powiedzieliśmy sobie, że musimy to przeczekać"

Poranne powitanie polskich siatkarzy odwołane. Samolot odleciał bez nich

Polscy siatkarze w związku z rywalizacją w Lidze Narodów co roku przerabiają dalekie podróże. W tym sezonie w ramach tych rozgrywek dwukrotnie podróżowali do Chin (poza tym udali się też do USA) - w pierwszym turnieju fazy interkontynentalnej grali w Linyi, a finały po raz drugi z rzędu odbywały się w Ningbo. Po raz drugi z rzędu drużyna prowadzona przez trenera Nikolę Grbicia okazała się najlepsza. O ile jednak na parkiecie wszystko potoczyło się zgodnie z jej planem, to w podróży powrotnej już tak nie było.

Rok temu Polacy dotarli po triumfie w LN do Warszawy następnego dnia późnym wieczorem. Tym razem według pierwotnego planu mieli zjawić się nieco później - finał ponownie odbył się w niedzielę, a powrót przewidziany był na wtorek rano. Samolot z Pekinu, z nimi na pokładzie, miał wylądować o godz. 7.30. Wyleciał on jednak ze stolicy Chin bez biało-czerwonych. Wszystko z powodu utrudnień, jakie kadra napotkała na pierwszym etapie podróży - z Ningbo do Pekinu.  

- Opóźnienie lotu z Ningbo uniemożliwiło siatkarzom przesiadkę na lot do Warszawy. Reprezentacja wylądowała właśnie w Pekinie. Sprawdzamy dostępne opcje przylotu do Polski. Tymczasem musimy, niestety, odwołać poranne powitanie na lotnisku im. Fryderyka Chopina. O ile będzie to możliwe, zrealizujemy je tuż po przylocie co najmniej części składu - poinformował dziennikarzy Polski Związek Piłki Siatkowej.

We wtorek, tuż przed południem, nadeszły nowe wiadomości. Kadrowicze zaliczyli dodatkowo przymusowy nocleg w stolicy Chin i we wtorek udadzą się w różnych kierunkach do domów. Główna grupa lecąca do Warszawy, w której brakować będzie m.in. trenera Nikoli Grbicia, Wilfredo Leona i Bartłomieja Bołądzia, ma wylądować w środę rano.

Zawodnicy dostaną teraz kilka dni wolnego, a od przyszłego tygodnia będą przygotowywać się do docelowej imprezy tego sezonu, czyli mistrzostw Europy. Będą w nich bronić wywalczonego trzy lata temu tytułu.

Agnieszka Niedziałek
Więcej o: