Reprezentacja Polski kapitalnie rozpoczęła tegoroczną Ligę Narodów, bo od pewnego zwycięstwa nad Kubą. Ba, nie oddała rywalom ani seta, dzięki czemu prowadziła w tabeli. Kolejne dwa spotkania doprowadziły do jej spadku. Obecnie zajmuje dopiero siódmą lokatę. Powód? Porażka ze Słowenią (2:3), a także z Japonią (2:3). Co więcej, Biało-Czerwoni stracili prowadzenie w rankingu FIVB na rzecz Włochów. Czteroletnie panowanie dobiegło końca.
Teraz przed kadrą Nikoli Grbicia ostatni mecz w chińskim Linyi. Rywalem będzie reprezentacja Ukrainy. To obecnie piąta drużyna turnieju. Na start uległa 0:3 Japonii, ale później prezentowała się zdecydowanie lepiej. Dowód? Wygrana z Chinami (3:1), a także z Kubą (3:0).
Po raz ostatni obie kadry spotkały się na boisku stosunkowo niedawno, bo 22 maja. Wówczas rozegrały mecz towarzyski, z którego zwycięsko wyszła Polska - 3:1. Po raz ostatni w spotkaniu o stawkę Biało-Czerwoni spotkali się z tym rywalem aż... pięć lat temu, a konkretnie w fazie grupowej mistrzostw Europy. Wówczas nasi rodacy wygrali 3:0. W kolejnych sezonach Polska i Ukraina rozgrywały tylko sparingi, ale były one zacięte. Należy się spodziewać, że taki będzie też nadchodzący mecz.
Zobacz też: Ależ dreszczowiec Polaków w Lidze Narodów! Koniec 14-letniej serii.
Polacy zrobią wszystko, by przerwać złą passę, jaką notują w tegorocznej Lidze Narodów. Czy uda im się wrócić na zwycięską ścieżkę? - Cieszę się, że mamy teraz dzień wolny po dwóch meczach, które zakończyły się tie-breakami. Zregenerujemy się i zagramy lepiej w następnym spotkaniu - podkreślał Nikola Grbić.
Mecz Polska - Ukraina zaplanowano na niedzielę 14 czerwca. Początek spotkania o godzinie 7:00 rano czasu polskiego. Transmisję przeprowadzą Polsat, Polsat Sport 1 i Polsat Sport Extra 2. Stream będzie również dostępny na Polsat Box Go. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej na stronie głównej Sport.pl i w naszej aplikacji mobilnej.