Reprezentacja Francji po dwóch pierwszych meczach Ligi Narodów była w mieszanych nastrojach. Drużyna prowadzona przez trenera Andreę Gianiego najpierw pokonała 3:2 (19:25, 29:27, 23:25, 25:23, 16:14) aktualnych mistrzów świata i wicemistrzów Europy - Włochów. W drugiej kolejce Francuzi, aktualni mistrzowie olimpijscy, niespodziewanie jednak przegrali 1:3 (20:25, 18:25, 25:21, 25:27) z Kanadą.
W nocy z piątku na sobotę czasu polskiego Francuzi, którzy Ligę Narodów wygrali dwa razy (w latach 2022 i 2025) zmierzyli się z Turcją i byli oczywiście zdecydowanymi faworytami. Bilans bezpośrednich spotkań tych drużyn, ostatnich 14 spotkań, to aż 13 zwycięstw Francuzów. Teraz doszło do wielkiej sensacji, bo Francuzi nie wygrali żadnego seta! Mało tego, w każdym musieli gonić wynik. W pierwszej partii przegrywali 6:9, 10:13 i 17:21, ale potrafili zbliżyć się na 20:21 i 23:24. W drugim secie przegrywali już 9:15 i 15:23. Od tego drugiego rezultatu rozpoczęli szaloną pogoń, zdobyli aż siedem punktów z rzędu!, ale i tak przegrali seta na przewagi. W trzeciej partii Turcy prowadzili 11:6, 17:13 i pewnie utrzymali przewagę. Sensacja stała się faktem, Turcja po raz pierwszy od czerwca 2018 roku pokonała Francję.
Najwięcej punktów dla zwycięzców zdobył Adis Lagumdzija - (20), a dla przegranych były siatkarz Jastrzębskiego Węgla i Asseco Resovii Rzeszów - Stephen Boyer (16).
Francja po tej porażce po trzech kolejkach, z zaledwie dwoma punktami zajmuje dopiero 14. miejsce (na 18 drużyn). Turcja z trzema punktami w dwóch spotkaniach jest na 11. pozycji. Liderem rozgrywek jest USA (6 punktów, bilans setów: 6:1) przed Serbią i Brazylią (po 6 punktów, sety 6:2).
Zobacz także: Polska przegrała drugi mecz z rzędu. Oto co powiedział Grbić
W następnej kolejce Francja zagra z Niemcami (niedziela, 14 czerwca, godz. 17 czasu polskiego), a Turcja zmierzy się z Włochami (14 czerwca, godz. 1.30).