"Ależ to były emocje! Obrona i kontra, obrona i kontra - tak długimi fragmentami wyglądały popisy Japończyków, na które polscy siatkarze nie znaleźli recepty. Drużyna trenera Nikoli Grbicia przegrała po walce 2:3 (21:25, 25:21, 21:25, 25:22, 15:17) w meczu Ligi Narodów. Tym samym przerwana została trwająca aż 14 lat seria" - pisała Agnieszka Niedziałek ze Sport.pl. O jakiej serii mowa? Zwycięstw Biało-Czerwonych nad Japonią w meczach o stawkę. Jak się okazuje, ta porażka przerwała też inną serię, równo czteroletnią.
Już po przegranej ze Słowenią (2:3) sytuacja Polaków w rankingu FIVB mocno się skomplikowała. Choć utrzymali prowadzenie, to stracili niemal 10 punktów. Gdyby nie porażka Włochów z Francją (2:3), to już wtedy siatkarze z Półwyspu Apenińskiego byliby nowymi liderami. Na taki scenariusz długo jednak czekać nie musieli.
Równo cztery lata temu, a więc 12 czerwca 2022 roku, Polska awansowała na pierwszą pozycję rankingu FIVB, a dziś ją straciła. Porażka z Japonią zepchnęła naszą kadrę na drugą lokatę. Ma 374.82 pkt w dorobku. Włosi wyprzedzają ją o 3.48 pkt, ale już w kolejnych dniach mogą powiększyć przewagę. Na trzecim miejscu pozostała Brazylia. Na szczęście dla siatkarzy Grbicia, drużyna z Ameryki Południowej ma sporą stratę.
Zobacz też: Vital Heynen wściekł się po meczu. Padły mocne słowa.
Przed reprezentacją Polski jeszcze jeden mecz w chińskim Linyi. W nim zmierzą się z Ukrainą, a więc drugą drużyną tabeli Ligi Narodów. Biało-Czerwoni zajmują w niej piąte miejsce. Mecz zaplanowano na niedzielę 14 czerwca. Początek o godzinie 7:00 rano czasu polskiego. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej na stronie głównej Sport.pl i w naszej aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.