Złoto - po takie medale sięgnęła reprezentacja Polski w Lidze Narodów 2025. W tym sezonie ma jeden cel - obronić tytuł. Zaczęła znakomicie, bo od pewnego zwycięstwa nad Kubą (3:0). Później siatkarzom Nikoli Grbicia powinęła się noga. Popełnili wiele zaskakujących błędów, co doprowadziło do porażki 2:3 ze Słowenią. Mimo wszystko wywalczyli punkt, co było kluczowe dla pozycji w tabeli. Choć stracili prowadzenie, to pozostali w czołówce. A w piątek nasza kadra stanęła przed szansą na kolejne trzy "oczka". Rywalem była Japonia.
Biało-Czerwoni dobrze zaczęli mecz z azjatyckim zespołem, prowadzili nawet trzema punktami (11:8), ale znów w ich grę wdarła się nerwowość. Japończycy przejęli inicjatywę, zanotowali kilka punktowych serii i ostatecznie zapisali set na własnym koncie - 25:21. Druga odsłona spotkania to już inna historia. Tym razem Polacy nie pozwolili sobie na chwilę dekoncentracji. Grali dość pewnie, triumfując 25:21.
Niestety, tego samego poziomu Biało-Czerwonym nie udało się utrzymać w trzecim secie. Choć przez długi czas gra była wyrównana, to w końcówce Japonia odskoczyła siatkarzom Grbicia. Selekcjoner brał przerwy, próbował wybić rywali z rytmu, ale bezskutecznie - 25:21. Polacy wiele punktów oddawali zagrywką, ale w czwartej partii było inaczej. Choć znów ich gra mocno falowała, to tym razem to nasza kadra była górą, doprowadzając do tie-breaka - 25:22. W piątej odsłonie Japonia przypieczętowała zwycięstwo.
Zobacz też: Spektakularny transfer do polskiej ligi stał się faktem.
Polacy dopisali jeden punkt do własnego konta, ale to nie pozwoliło im utrzymać czwartej pozycji. Spadli na piąte miejsce. Mają pięć "oczek" na koncie po trzech meczach. Na trzecią lokatę awansowała za to Japonia. Ma tyle samo punktów, co Biało-Czerwoni, ale lepszy bilans setów i o jedno spotkanie rozegrane mniej. Liderem pozostaje Brazylia. Drugą pozycję okupuje Ukraina. Na czwartej lokacie jest z kolei Słowenia.
Kolejny mecz Polska rozegra już w niedzielę 14 czerwca o godzinie 7:00 rano czasu polskiego. Rywalem będzie Ukraina. Będzie to ostatnie spotkanie dla naszej kadry w chińskim Linyi.