W środowy poranek czasu polskiego oficjalnie rozpoczęła się kolejna edycja siatkarskiej Ligi Narodów. Reprezentacja Polski wygrała 3:0 z Kubą. "Nikola Grbić nie czekał do końca seta otwarcia pierwszego meczu Ligi Narodów ze zmianami. Skupienie i powaga trenera obserwującego, jak polscy siatkarze pokonują Kubańczyków 3:0 też były wymowne" - pisała Agnieszka Niedziałek ze Sport.pl. Pierwszy turniej Ligi Narodów odbywa się w chińskim Linyi, a gospodarze zagrali w pierwszej kolejce ze Słowenią, czyli czwartą drużyną rozgrywek w poprzednim sezonie.
Pierwszy set od początku układał się po myśli Słoweńców, którzy byli uważani za faworytów do wygranej. Ważnym punktem był Rok Mozić, który zdobył siedem punktów w tym secie, z czego sześć po atakach i jeden po zagrywce. Szybko Słowenia zyskała ośmiopunktową przewagę, którą utrzymała do samego końca seta. Słowenia wygrała 25:17 po ataku Mozicia. W drugim secie Chińczycy zaczęli dochodzić do głosu.
Gospodarze szybko wyszli na prowadzenie, a w pewnym momencie wygrywali już 16:9, głównie za sprawą ataków Yuantaia Yu i dobrej grze Chuana Jianga w bloku. Słowenia była w stanie zbliżyć się do Chin na dwa punkty. Chiny doprowadziły do remisu, wygrywając seta 25:20 po asie serwisowym Peng Shikuna. Trzecia partia była najbardziej wyrównana, bo rywalizacja toczyła się punkt za punkt.
Słowenia była w stanie odskoczyć na dwa-trzy punkty, ale Chińczycy stopniowo odrabiali straty. Od wyniku 14:14 Chiny wygrały cztery kolejne wymiany, a potem ich przewaga wzrosła do pięciu-sześciu punktów. Gospodarze świetnie radzili sobie przy siatce. Chiny wyszły na prowadzenie w meczu, wygrywając seta 25:20 po kolejnym ataku Yu.
Zobacz też: Tak wygląda tabela Ligi Narodów po wygranej Polaków z Kubą
W czwartym secie Słowenia prowadziła 13:11, natomiast nie była w stanie odskoczyć od rywala. Potem to Chińczycy prowadzili dwoma punktami, ale to Słowenia wypracowała sobie piłkę setową i doprowadziła do tie-breaka, wygrywając seta 25:23 po punktowym bloku Mozicia. Na samym początku tie-breaka Słowenia prowadziła trzema punktami, natomiast szybko Chiny doprowadziły do remisu 6:6.
Było bardzo blisko, by Chiny sprawiły niespodziankę, ale tak się nie stało. Słowenia wygrała mecz 3:2 (25:17, 20:25, 20:25, 25:23, 15:10) i zdobyła... 0,01 pkt do rankingu FIVB. Najskuteczniejszym zawodnikiem w tym spotkaniu był oraz Rok Mozić, który zdobył 24 punkty.
Chiny zagrają jeszcze w tym turnieju z Ukrainą (11.06), Japonią (13.06) i Kubą (14.06). Z kolei Słowenia zmierzy się z Polską (11.06), Kubą (13.06) i Japonią (14.06). Warto dodać, że Chińczycy mają pewne miejsce w turnieju finałowym Ligi Narodów, ponieważ będą go organizować w dniach 29 lipca do 2 sierpnia w Ningbo.