Włoski hegemon ogłosił przedłużenie kontraktu z Wołosz. "Superkapitanka"

Joanna Wołosz w barwach Imoco Volley Conegliano wygrała wszystkie najważniejsze tytuły, i to wielokrotnie. A ta historia będzie jeszcze trwać, bowiem klub przedłużył umowę z Polką. - Zwycięstwa nigdy się nie nudzą i chcę dzielić się sukcesami z naszymi wspaniałymi kibicami, zdobywając wiele kolejnych trofeów - powiedziała Wołosz.
Joanna Wołosz
Artur Kraszewski / PressFocus

Joanna Wołosz w 2017 r. przeszła do Imoco Volley Conegliano, z którym zdominowała włoską oraz europejską siatkówkę - zdobyła wszystkie możliwe tytuły mistrza kraju, a w Lidze Mistrzyń tylko raz zabrakło jej na podium (2022/23). Ta niezwykle owocna współpraca będzie kontynuowana.

Zobacz wideo Mateusz Bieniek po finale Ligi Mistrzów w Turynie: Byli lepszą drużyną

Joanna Wołosz zostaje w Imoco Volley Conegliano. 28 trofeów i to nie koniec?

W środę klub ogłosił na Instagramie przedłużenie kontraktu z rozgrywającą: "Asia Wołosz, kapitanka na zawsze. To będzie jej 10. sezon". Następnie przytoczono inne imponujące liczby, doskonale obrazujące pozycję Polki.

"Po 413 meczach, 1400 setach, 858 punktach, 340 blokach (trzecie miejsce w historii) i 180 asach (trzecie miejsce w historii), po zdobyciu wszystkich tytułów ligowych od czasu przybycia do Conegliano i po wywalczeniu 28 trofeów (ośmiu tytułów mistrzowskich, siedmiu Pucharów Włoch, siedmiu superpucharów, trzech klubowych mistrzostw świata, trzech Lig Mistrzów) nasza superkapitanka będzie z nami w 10. sezonie" - czytamy.

Wołosz chce kolejnych sukcesów z Imoco Volley. "Zwycięstwa nigdy się nie nudzą"

Siatkarka wydaje się bardzo zadowolona z kontynuacji współpracy. - Zwycięstwa nigdy się nie nudzą i chcę dzielić się sukcesami z naszymi wspaniałymi kibicami, zdobywając wiele kolejnych trofeów. Miniony sezon przyniósł nam wiele radości, ale też trochę żalu, dlatego ja i moje koleżanki z drużyny wrócimy jeszcze bardziej głodne zwycięstw. Dla mnie to dom. Sezon niedawno się zakończył, a już tęsknię za Conegliano i kolegami z drużyny: do zobaczenia wkrótce - powiedziała.

 

Zobacz też: Robert ukrywał chorobę przed całym światem. 10 listopada pożegnał się z żoną

Wspomniany przez Wołosz "żal" najpewniej dotyczy Final Four Ligi Mistrzyń. Jej drużyna prowadziła już 2-0 w setach i 22:18 w trzeciej partii z VakifBankiem Stambuł, aby przegrać po tie-breaku. Skończyło się "tylko" brązem po zwycięstwie 3-0 nad Savino Del Bene Scandicci, co zresztą było rewanżem za finał klubowych mistrzostw świata 2025 (wówczas porażka 1:3). W minionym sezonie Imoco Volley Conegliano nie zdobyło też krajowego superpucharu, a to za sprawą porażki 2:3 z Pro Victoria. 

Więcej o: