Możdżonek zdradził, że grożono jemu i jego rodzinie. "Granice są przekraczane"

Marcin Możdżonek przez lata odnosił sukcesy z siatkarską reprezentacją Polski. Po zakończeniu sportowej kariery mistrz świata postanowił się skupić na polityce i łowiectwie. Były siatkarz pełni funkcję prezesa Naczelnej Rady Łowieckiej. W rozmowie z "Super Expressem" opowiedział o krytyce, która spotkała go podczas pełnienia aktualnych obowiązków. Możdżonek twierdzi, że grożono nawet jego dzieciom.
Marcin Możdżonek
Fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl

Kibice siatkarskiej reprezentacji Polski przez lata mogli liczyć na Marcina Możdżonka. Siatkarz był jednym z filarów naszej drużyny narodowej. W 2014 zdobył z Polską mistrzostwo świata. Obecnie jego działalność skupia się na dwóch obszarach - polityce i łowiectwie. W tej drugiej dziedzinie sprawuje stanowisko prezesa Naczelnej Rady Łowieckiej. 

Zobacz wideo Marcin Komenda: "Uważam, że zrobiliśmy dobrą robotę"

Możdżonek zabrał głos ws. drażliwego tematu. "Dla mnie człowiek jest na pierwszym miejscu"

W ostatnim czasie głośnym tematem był odstrzelenie dzika "Henia". Rosnąca populacja tego zwierzęcia stanowi coraz większy problem w dużych miastach. Były siatkarz był poirytowany postawą obrońców dzika, stwierdził, że dla niego najważniejszy jest człowiek.

- Byłem załamany postawą aktywistów, postawą dziennikarzy, które to podchwycili, celebrytów czy patocelebrytów, którzy o tym mówili, że dzik Henio został zastrzelony. A o chłopcu z Legnicy, który cztery lata temu został poważnie poturbowany przez dzika na placu zabaw, wylądował na stole operacyjnym, ledwo odratowany, nikt jego imienia nie pamięta. Ja się na to nie godzę, bo to nie jest świat wartości, w którym ja chcę żyć - stwierdził w rozmowie z "Super Expressem" Możdżonek. 

Zobacz też: Polski mistrz świata spotkał się z Ronaldo. To go zaskoczyło

- Dla mnie człowiek jest na pierwszym miejscu, na drugim miejscu są zwierzęta. Wybieramy albo nasze życie i komfort naszego życia, albo życie dzikich zwierząt - dodał Możdżonek. 

Na Możdżonka wylała się fala hejtu. "To są groźby karalne"

Działalność Możdżonka w świecie polityki i łowiectwa przyniosła mu sporo hejtu. Były siatkarz opowiedział o niepokojących zachowaniach "Super Expressowi". Miało dochodzić do poważnych gróźb, również skierowanych w stronę dzieci prezesa NRŁ. 

- Druga rzecz, na którą się nie zgadzam i którą zawsze zgłaszam odpowiednim organom, to są groźby karalne. Tu granice są przekraczane. Nikt nie będzie groził ani bezkarnie, ani mnie, ani moim dzieciom. Tak, to takich sytuacji niestety było sporo. Przychodzą wiadomości, że ktoś zastrzeli moje dzieci, że ktoś mi zrobi krzywdę, żebym uważał, jak idę ulicą, żeby mieć oczy dookoła głowy - relacjonował siatkarz. 

Marcin Możdżonek zakończył siatkarską karierę w 2020 roku. Po dwóch latach na moment wrócił do siatkówki. W 2022 roku reprezentował barwy swojego rodzinnego zespołu, AZS UWM Olsztyn. 

Więcej o: