Wojciech Gajek znalazł się w szerokiej kadrze reprezentacji Polski na najbliższy sezon. Atakujący jednak będzie mógł nie tylko reprezentować Biało-Czerwonych w seniorskiej ekipie prowadzonej przez Nikolę Grbicia, ale również może zagrać dla kadry U-22 pod wodzą Piotra Grabana. Teraz 20-latek podjął ważną decyzję odnośnie swojej kariery.
Gajek w sezonie 2025/26 grał w amerykańskim Long Beach State University, do którego trafił z Akademii Talentów Jastrzębskiego Węgla. Z klubem z USA sięgnął po triumf w Konferencji Big West, a sam został MVP finałowego starcia z Hawaii Rainbow. Jak sam jednak mówił w rozmowie z portalem "Strefa Siatkówki", życie z dala od domu dawało mu się we znaki.
- Na pewno jest to coś, do czego trzeba się przyzwyczaić na początku. Pierwsze kilka miesięcy było na pewno najtrudniejsze. Teraz jest już trochę łatwiej. Mimo, że nie mieszkałem w ostatnich kilku latach konkretnie w domu, to jednak na weekendy wracałem. Mieszkam w Katowicach, grając w Jastrzębiu-Zdroju miałem około 40 minut drogi do domu, więc trochę byłem przygotowany na to mieszkanie poza domem, ale jednak teraz to zupełnie inna sytuacja. Bardzo rzadko rozmawiam z rodzicami przez telefon. Ciężko jest się zgrać czasowo, ale staramy się cały czas informować siebie nawzajem przez telefon na bieżąco - powiedział.
Teraz problem różnicy czasowej zostanie wyeliminowany. Gajek trafił bowiem do francuskiego Plessis Robinson Volley Ball, który występuje w najwyższej klasie rozgrywkowej. "Sowy" ogłosiły pozyskanie Polaka w mediach społecznościowych.
Sezon reprezentacyjny rozpocznie się 20 maja 2026 roku. W turnieju towarzyskim w Sosnowcu i Katowicach Biało-Czerwoni zmierzą się z Serbią, Ukrainą i Bułgarią. Następnie Polacy zagrają w Lidze Narodów. Najważniejszą imprezą tego roku będą jednak wrześniowe mistrzostwa Europy, których triumfator zapewni sobie miejsce na Igrzyskach Olimpijskich Los Angeles 2028.
Zobacz też: Polak "wystawił" Grbicia. Świderski czuje się oszukany