To one wygrały finał LM! 3:1 i mogą świętować

Magdalena Stysiak nie podniesie trofeum za wygranie Ligi Mistrzyń. Eczacibasi, w którym gra reprezentantka Polski, przegrało w wielkim finale z rywalkami zza stambulskiej miedzy - Vakifbankiem 1:3 (20:25, 21:25, 25:21, 18:25).
Vakifbank - Eczacibasi
fot. Polsat Sport

Majówkowy weekend w europejskiej siatkówce upłynął pod znakiem Final Four Ligi Mistrzyń. W niedzielnym meczu o trzecie miejsce włoskie Conegliano z Joanną Wołosz w składzie pokonało 3:0 (25:16, 26:24, 27:25) inny klub z Półwyspu Apenińskiego, Pallavolo Scandicci. Z kolei w wielkim finale doszło do derbów Stambułu, gdyż Eczacibasi z Magdaleną Stysiak na ataku zmierzyło się z Vakifbankiem. 

Zobacz wideo Kamil Nalepka: Udowodnił, że jest w stanie grać, wytrzymał to ciśnienie

Oto wynik wielkiego finału Ligi Mistrzyń siatkarek

Na początku pierwszego seta rywalizacja toczyła się punkt za punkt, ale tylko do stanu 7:7. Od tego momentu Vakifbank zbudował trzypunktową, momentami czteropunktową przewagę, którą pilnował i nie pozwalał rywalkom zza miedzy na dogonienie wyniku. To pozwoliło na spokojne wygranie tego seta 25:20. Bez historii, bez większych emocji. 

Zobacz również: Niebywały mecz w PlusLidze. Byli o set od medalu. Przesądził tie-break

Drugi set to kontynuacja gry z końcówki pierwszego. Vakifbank błyskawicznie zbudował sześciopunktową przewagę, a Eczacibasi nie mogło liczyć za bardzo na Magdalenę Stysiak czy Ebrar Karakurt, gdyż nie mogły się rozwinąć w ataku. A z ich perspektywy najgorsze było to, że drużyna potrafiła doprowadzić do stanu 19:19! Ale co z tego, skoro w tych najważniejszych sytuacjach, to Vakifbank potrafił zachować zimną krew i ostatecznie wygrać seta 25:21. Brakowało już tylko jednego do zakończenia tego spotkania. Po dwóch setach Stysiak na koncie miała zaledwie dziewięć punktów.

W trzeciej partii rywalizacja była już punkt za punkt, gdyż drużyna Eczacibasi nie miała nic do stracenia. Żadna z drużyn nie potrafiła zbudować większej przewagi niż dwa punkty, co zwiastowało ogromne emocje w końcówce tego seta. Jednak to siatkarki Vakifbanku w kluczową fazę weszły z prowadzeniem 20:18, ale cóż z tego! Tym razem to Eczacibasi zachowało bardziej chłodną głowę, punktowało na kontrach i odwróciło wynik tego seta, wygrywając go 25:21! Po tej partii Stysiak miała 12 punktów, tyle samo, co jej klubowa koleżanka Sinead Jack-Kisal i trzy mniej od Karakurt. 

Jednak od początku czwartego seta Vakifbank nie chciał dopuścić do niepotrzebnego tie-breaka. Od razu zbudował trzypunktową przewagę, której pilnował jak oka w głowie, a w końcówce dobił rywalki, wygrywając seta 25:18, a cały mecz 3:1. To siódmy w historii triumf Vakifbanku w Lidze Mistrzyń! 

Vakifbank - Eczacibasi 3:1 (25:20, 25:21, 21:25, 25:18)

Więcej o: