Śliwka nie kryje zaskoczenia. "Nadal nie wierzę"

Aleksander Śliwka został nowym zawodnikiem Projektu Warszawa, zastępując kontuzjowanego Bartosza Bednorza w ramach transferu medycznego. W swoim pierwszym meczu w nowych barwach zagrał krótko, a jak przyznał w pomeczowym wywiadzie dla Polsatu Sport - nie miał nawet czasu na przyjazd do Warszawy i nie wierzy, że wszystkie formalności udało się załatwić tak szybko.
Aleksander Śliwka
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

743 dni temu Aleksander Śliwka rozegrał swój poprzedni mecz w PlusLidze. Kapitan reprezentacji Polski od dwóch lat występuje poza granicami naszego kraju, ale niezwykłe okoliczności sprawiły, że 30-latek dołączył do drużyny PGE Projektu Warszawa na kluczowe mecze bieżących rozgrywek.

Zobacz wideo Michał Potera: "To był dobry mecz do oglądania"

Powrót Śliwki do PlusLigi był możliwy po kontuzji Bartosza Bednorza. Przyjmujący Projektu w pierwszym meczu o brązowy medal wylądował stopą na nodze Artura Szalpuka z Resovii, a odniesiony uraz stawu skokowego wyklucza udział 31-latka w ostatnich meczach sezonu

Kapitan wrócił do Polski

Pierwszy mecz Śliwki w barwach Projektu Warszawa odbył się w czwartek 30 kwietnia. W drugim meczu rywalizacji o trzecie miejsce z Asseco Resovią był rezerwowym, wszedł na parkiet w trzeciej i czwartej partii. Skończył jeden z czterech ataków i był to jego jedyny zdobyty punkt. W Rzeszowie Projekt pokonał jednak Resovię 3:1 i już tylko jednego zwycięstwa brakuje Warszawianom do powtórzenia wyniku sprzed roku i zdobycia brązowych medali mistrzostw Polski.

Zobacz też: Leon powiedział "dość". Fantastyczny występ w finałach PlusLigi

Tak krótka gra kapitana reprezentacji Polski mogła wynikać z faktu, że dołączył do drużyny na ostatnią chwilę. - Nie byłem jeszcze w Warszawie. Przyleciałem prosto do Krakowa i pojechałem do Rzeszowa. Nadal nie wierzę, że tu jestem, że udało się wszystkie formalności załatwić. Wielkie podziękowania dla Halkbanku Ankara, który na to pozwolił - powiedział Aleksander Śliwka przed kamerami Polsatu Sport po meczu z Resovią.

Prosty plan Śliwki

Transfer medyczny możliwy był dlatego, że Halkbank skończył już swój sezon. Przed kilkoma dniami siatkarze z Ankary wywalczyli brąz mistrzostw Turcji. - Plan jest na dwa brązowe medale - stwierdził Śliwka. - Resovia na pewno postawi trudne warunki i nie będzie to łatwe, ale będzie to coś pięknego na zakończenie tego trudnego sezonu. Rozpoczętego od kontuzji, długiego powrotu do zdrowia. Byłoby świetnie tak to zakończyć - życzy sobie 30-latek.

Kapitan reprezentacji podsumował też przebieg drugiego spotkania o 3. miejsce. - Zagraliśmy dzisiaj niezwykle skoncentrowani na swojej grze. Nie pozwoliliśmy Resovii na rozwinięcie skrzydeł w dwóch pierwszych setach. W trzecim secie Resovia zaczęła ryzykować, Karol Butryn zagrał świetne. W czwartym wielka koncentracja od początku. Muszę podkreślić grę Bartka Firszta. Zasłużone MVP, kapitalny mecz tego chłopaka. Byłem pod wielkim wrażeniem. Jedziemy dalej - ocenił Aleksander Śliwka.

Poza rywalizacją o brąz PlusLigi Projekt Warszawa jest też w grze o triumf w Lidze Mistrzów. W pierwszym półfinale turnieju Final Four stołeczna drużyna zmierzy się z Perugią. Tu Projekt nie może już liczyć na wsparcie Śliwki - kapitan reprezentacji Polski grał bowiem w tych rozgrywkach w barwach Halkbanku Ankara. Drugą parę tworzy Aluron CMC Warta Zawiercie i Ziraat Bankasi Ankara. 

Więcej o: