Ostatni mecz sezonu i piąte spotkanie w rywalizacji do trzech zwycięstw - środowe starcie między Developresem Rzeszów a PGE Budowlanymi Łódź rozstrzygnęło losy mistrzostwa Polski siatkarek. O tytuł zagrały mistrzynie Polski i brązowe medalistki sprzed roku, a jednocześnie dwie najlepsze drużyny fazy zasadniczej. Ich finałowa rywalizacja była pełna zwrotów akcji.
Zaczęło się bowiem od szokująco łatwej wygranej Rzeszowianek przed własną publicznością. Przyjezdne zdobyły w tym meczu zaledwie 46 punktów. Wydawało się wtedy, że rywalizacja będzie niezwykle jednostronna, jednak Łodzianki nie poddały się i we własnej hali wygrały 3:1. Mecze numer 3 i 4 również kończyły się zwycięstwami gospodyń w takim stosunku setów. Zadecydowało więc piąte spotkanie, rozegrane na rzeszowskiej hali Podpromie.
Tylko odrobinę mniej emocjonująca była walka o trzecie miejsce. Pierwsze w historii klubu medale mistrzostw Polski zdobyły siatkarki Uni Opole, które w czterech meczach rozprawiły się z BKS-em Bielsko-Biała. W ostatnim meczu Opolanki przegrywały już 1:2, ale wygrały dwa ostatnie sety, dzięki czemu to właśnie one mogły cieszyć się z brązowych krążków.
W mecz lepiej weszły przyjezdne. Po asie Joanny Lelonkiewicz było już 1:4, ale sytuacja błyskawicznie się zmieniła. Skuteczne ataki Taylor Bannister sprawiły, że Rzeszowianki wyszły na dwupunktowe prowadzenie. Zaczęło się przeciąganie liny i gra punkt za punkt, raz po raz przerywana krótkimi seriami Budowlanych. Brylowała Maja Storck.
Zobacz też: Leon powiedział "dość". Fantastyczny występ w finałach PlusLigi
Łodzianki prowadziły 13:16 po skutecznej akcji Pauliny Damaske i do końca seta pilnowały, by tej wypracowanej przewagi nie stracić. Gospodynie nie poddały się i doprowadziły do remisu po 23 po dobrym ataku Laury Heyrman. W końcówce jednak Łodzianki utrzymały nerwy na wodzy i wygrały partię po bloku Storck.
Drugi set był popisem siatkarek Budowlanych. Szybko zbudowały sobie czteropunktową przewagę. Już przy stanie 2:6 o czas dla Developresu poprosiła Jelena Blagojevic. Pozwoliło to jedynie na powstrzymanie serii Łodzianek. Przyjezdne utrzymywały jednak kilkupunktową przewagę, powiększoną jeszcze w końcówce. Wciąż szalały Storck i Damaske, prowadząc swoją drużynę do wygranej w secie do 18.
- Nic nie chce wpaść drużynie z Rzeszowa - powiedział komentujący ten mecz Marek Magiera. Developres przegrywał 2:6 w trzecim secie, marnując aż cztery ataki w jednej akcji, Rodica Buterez zatrzymała blokiem Oliwię Sieradzką. Każdy zdobyty punkt napędzał przyjezdne, ale Developres wytrzymał trudne chwile. Błąd Buterez w ataku i było już po 11, a gdy Sieradzka obiła blok przyjezdnych, Rzeszowianki wyszły na prowadzenie 15:14.
Lustrzane odbicie akcji na 2:6 miało miejsce w kluczowym momencie partii. Teraz to Łodzianki nie skończyły kilku ataków, a blokiem punkt zdobyła Laura Heyrman i było już 19:16 dla Developresu. Mistrzynie Polski przez długi czas grały punkt za punkt, utrzymując trzypunktową przewagę. Partię atakiem zakończyła Heyrman, przedłużając nadzieje Rzeszowianek na obronę zdobytego przed rokiem tytułu.
Czwarty set rozpoczął się od minimalnej przewagi Budowlanych. Wygrały pierwsze dwie akcje, a później zaczęła się gra punkt za punkt. Przerwała to skutecznym atakiem Maja Storck, wyprowadzając Łodzianki na trzypunktowe prowadzenie. Przyjezdne nieco się uspokoiły, już nie cieszyły się euforycznie po każdej wygranej akcji. Ten spokój pozwolił na prowadzenie 8:13. Wtedy dwa błędy popełniła Paulina Damaske.
Przewaga spadła do dwóch punktów, a o czas poprosił Maciej Biernat. Udało się zażegnać słabsze chwile, ale nie na długo. Rzeszowianki znów wzięły się za odrabianie strat. W kluczowych momentach swoje zaczęła robić Marrit Jasper. Najpierw obiła blok, potem sama zatrzymała Storck, a dwa skuteczne ataki dały prowadzenie 22:21. Serię Holenderki blokiem zatrzymała Lelonkiewicz. Kapitalny blok Alicji Grabki dał piłkę mistrzowską, a autowy atak Laury Jansen zakończył mecz.
Najlepszą zawodniczką spotkania została wybrana Paulina Damaske. Reprezentantka Polski zakończyła mecz z dorobkiem 22 punktów - wszystkie zdobyte w ataku na skuteczności 44 proc. Na wyróżnienie zasłużyła również Maja Storck, która do swoich 22 punktów w ataku dołożyła też dwa punktowe bloki.
Siatkarki PGE Budowlanych Łódź zwyciężyły w rywalizacji do trzech zwycięstw 3:2 i zdobyły pierwsze w historii klubu mistrzostwo Polski. Do tej pory Łodzianki miały na koncie dwa wicemistrzostwa i trzy brązowe medale. Developres natomiast nie obronił tytułu zdobytego przed rokiem, zdobywając szósty srebrny medal w ciągu ostatnich siedmiu sezonów.