Wołosz nie może przestać wygrywać. Ósmy tytuł z rzędu

Joanna Wołosz zdobyła już ponad 20 trofeów w barwach Imoco Volley Conegliano. Reprezentantka Polski dokłada właśnie kolejny puchar do kolekcji, ponieważ jej drużyna wywalczyła kolejne mistrzostwo Włoch. Imoco Volley Conegliano jest najlepsze na krajowym podwórku w ósmym kolejnym sezonie. Conegliano pokonało 3:0 Vero Volley Milano (25:17, 25:22, 25:22).
Joanna Wołosz
Fot. Volleyball World

Od lata 2017 r. Joanna Wołosz gra cały czas w barwach Imoco Volley Conegliano. Rozgrywająca reprezentacji Polski czuje się tam znakomicie, o czym świadczy liczba trofeów - do tej pory wygrała m.in. sześć pucharów Włoch, trzy edycje Klubowych Mistrzostw Świata, siedem Superpucharów Włoch, trzy puchary za Ligę Mistrzyń czy siedem mistrzostw Włoch. W tym sezonie Imoco Volley Conegliano przegrało już mecze o Superpuchar Włoch czy KMŚ, ale w styczniu po raz kolejny wywalczyło krajowy puchar. W środę zespół Wołosz mógł zapewnić sobie kolejne mistrzostwo Włoch.

Zobacz wideo Justyna Łysiak: "Zdecydowanie ten mecz nie poszedł po naszej myśli"

Wołosz dokłada kolejne trofeum do kolekcji. Ósme mistrzostwo Włoch z rzędu

Conegliano trafiło w finale play-offów ligi włoskiej na Vero Volley Milano, a więc na zespół, który prowadzi Stefano Lavarini, selekcjoner żeńskiej reprezentacji Polski. Po trzech meczach w serii Imoco prowadziło 2:1, a wszystko mogło rozstrzygnąć się w środowy wieczór.

Na początku pierwszego seta Volley Milano wygrywało 6:3, ale później Conegliano odrobiło straty i zbudowało sobie ogromną przewagę nad rywalkami. Pierwszy set wygrały obrończynie tytułu (25:17) po udanym ataku Gabi. W drugim secie Conegliano prowadziło od początku do końca, choć rywalki z Mediolanu były w stanie zmniejszyć przewagę z sześciu do dwóch punktów. Conegliano wygrało seta 25:22, a tym razem świetnie w ataku zagrała Isabelle Haak.

Początek trzeciej partii był rozgrywany punkt za punkt, ale szybko Conegliano prowadziło czterema-pięcioma punktami. Volley Milano doprowadziło do wyniku 22:23, a na parkiecie pojawiła się Wołosz. Najpierw Paola Egonu zepsuła serwis, a potem piłkę mistrzowską wykorzystała Haak. Conegliano wygrało seta 25:22 i cały mecz 3:0, co oznaczało ósmy tytuł mistrzowski z rzędu i dziewiąty w całej historii klubu.

Zgodnie z danymi zbieranymi przez oficjalną stronę Serie A, Wołosz zdobyła tylko jeden punkt, a konkretnie po bloku. "Wołosz rozegrała świetny mecz, urozmaicony kilkoma prawdziwie mistrzowskimi zagraniami i była nie do pokonania dla przeciwniczek" - czytamy w artykule na stronie ligi.

Zobacz też: Zajęli ostatnie miejsce w PlusLidze. Nagle takie wieści. Zostają

- Zdobywając dziewiąte mistrzostwo i ósme z rzędu, Imoco Conegliano zapisało nową kartę w historii i celuje w rekord jedenastu zwycięstw Teodory Ravenna. Gratuluję prezesom, sztabowi i zawodniczkom za tę legendarną podróż. Serie A potwierdza swoją pozycję we Włoszech - mówi Mauro Fabris, prezes kobiecej Serie A.

To jeszcze nie koniec sezonu dla Imoco Volley Conegliano. Już 2 maja Włoszki zagrają w półfinale Ligi Mistrzyń z Vakifbankiem Ankara, a w przypadku wygranej może zmierzyć się w finale z lepszą z drużyn, z pary: Eczaczibasi Stambuł - Pallavolo Scandicci.

Więcej o: